Uratuj mnie
Uratuj mnie póki jeszcze żyję,
Potrzebuję twojej pomocnej dłoni.
Już nie potrafię samodzielnie oddychać.
Powoli odchodzę w stronę tego drugiego świata,
Proszę chwyć moją dłoń i zatrzymaj mnie,
Jeszcze nie chcę zapomnieć o tym życiu.
Moje łzy spływają po twarzy mieszając się z krwią,
Usta szeroko otwarte pragną wypowiedzieć słowa pokory.
Dzisiaj nie potrafię już mówić.
Spójrz w moje oczy, które wypełnia smutek,
Uratuj mnie przed śmiercią, która po mnie przyszła.
Zbyt wiele razy już umierałem.
Komentarze (1)
nikt Cię nie uratuje trzeba samemu się ratować taki wniosek po przeczytaniu wiersza; 3:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania