Uratuję
Uratuję ciebie dzisiaj
Od płaczu bezsilności
Który pokonam swoją siłą
Dodając uśmiech na twej buzi.
Uratuję ciebie dzisiaj
Przed obcięciami śmierci
Podając jedynie rękę
Wypełnioną zrozumieniem.
Uratuję ciebie dzisiaj
Przed samym piekłem
Sprzedając szatanowi swoją dusze
Byś nie cierpiała już.
Uratuję ciebie dzisiaj
Przed samym końcem świata
Sprawiając, że przetrwasz
Lecz kto uratuje mnie?
Komentarze (4)
,,Którą pokonam'' - który, bo chodzi o płacz
Piękny wiersz, końcówka smutna, 5 :)
Płaczu bezsilności- Chodzi mi tutaj, że pokonam tą bezsilność. Najwidoczniej źle napisałem
Czekaj, czekaj, może to moje niedopatrzenie
W tym wierszu jest tylko jeden przecinek w 4 zwrotce, a gdyby był między płaczu i bezsilności, to wtedy byłoby jasne, ze chodzi o bezsilność. Jak jest tak jak teraz, to sama się zastanawiam, jak ma być? Wiersz bardzo mi się spodobał, a to Ty już musisz zdecydować, co chcesz pokonać: płacz czy bezsilność. Wiem, zamieszałam, ale myślałam, pisząc :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania