Urobek
czasem wydobywam
brudne tony.
czasem — tylko palcem zahaczę.
i z palca
zdmuchuję je
w szyb — niech lecą,
z łzami
z osmolonego oka.
albo kamieniem — niech spadną
z duszy,
w dół,
w pył,
złoty —
na dnie kopalni
czasem wydobywam
brudne tony.
czasem — tylko palcem zahaczę.
i z palca
zdmuchuję je
w szyb — niech lecą,
z łzami
z osmolonego oka.
albo kamieniem — niech spadną
z duszy,
w dół,
w pył,
złoty —
na dnie kopalni
Komentarze (9)
Dzięki. Pozdrawiam.
I tak ci dopomusz buk. A i klawiatura zapewne mniej zaświniona...
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania