Urobek

czasem wydobywam

brudne tony.

czasem — tylko palcem zahaczę.

 

i z palca

zdmuchuję je

w szyb — niech lecą,

z łzami

z osmolonego oka.

 

albo kamieniem — niech spadną

z duszy,

w dół,

w pył,

złoty —

na dnie

kopalni

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • TseCylia godzinę temu
    Bolesny wiersz. Bardzo mi się...
  • Mona Demona godzinę temu
    Dzięki. Pozdrawiam.
  • NinjaC
    Drasło mnie to „zdmuchuję w szyb” - proste, a boli jak trzeba.
  • Mona Demona
    Dzięki NinjaC.
  • RedMamba
    Dlaczego płaczę...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania