Urojona rzeczywistość na ostrym poziomie jazdy nad przepaścią

Jaka jest różnica między tym co było a teraz jest i dlaczego tamto co było kiedyś nazywane jest złem a to co teraz to najprawdziwsze dobro?A może dlatego,a może dlatego że ktoś tu kogoś bardzo mocno zwodzi i nie chce aby dowiedział sie prawdy jak to jest na serio a nie tylko w urojonej wyobraźni jego.Zdążajmy w końcu do prawdy a nie do wykolejenia przez kłamstwo i ułude,rozwalmy tą bańke co mimo, że powłoka jej cienka to jakoś nie chcemy jej zniszczyć i dalej w niej sobie słodko gnuśniejemy i nie potrzeba nam zmiany,nie trzeba alternatyw

Udawana rzeczywistość w której udajemy że czegoś nie ma,nie istnieje,zwodzenie siebie lub dawanie zwieść sie innym,bańka mydlana której powłoki cienkiej nie należy niszczyć bo wygodniej w niej tkwić i nie otwierać sie poza nią bo za cieniutką powłoką kryje się prawda,prawda co szokuje i brutalnie na ziemie sprowadza a w tym samym czasie postępująca degeneracja,postępująca zgnilizna i powolna eliminacja naszej populacji której nikt nie zatrzymuje bo nikt tego nie chce uczynić tylko woli sie oszukiwać,udawać że zło nie zwycięża,tymczasem jednak inaczej zupełnie jest i tak naprawde zło do narożnika dobro i okłada go coraz bardziej i mocniej przez co słabnie,ryj coraz bardziej rozwalony a oko podbite i zamroczone i to biedne dobro słabnie i coraz mniej w nim energi,coraz mniej sił,kiedy my śnimy ciągle i nieustannie nie czując chęci by sie wybudzić to wtedy przychodzą inni,bardziej światli i świadomi robiąc z nami systematycznie porządek,krok po kroku ograniczając nam przestrzeń do życia,przestrzeń do funkcjonowania zalewając naszą ziemie przynależną jakimś obcym elementem by nas wyprzeć a wcześniej sterroryzować,obcy element jako narzędzie pośrednie do walki z nami,jedno z wielu lecz nie jedyne bo degeneracja ciała i umysłu także na nasz upadek wpływa mocno,upadek ducha i tożsamości naszej utrzymywanej pokoleniami a niszczonej od dość niedawna globalną sieczką umysłów.Brak świadomośći i twardego stąpania po tym łez padole to oręże potężne dla wrogów naszych co wykorzystują nasze uśpienie by pod nosem naszym instalować gorejące źródło naszych cierpień i zagłady bo gdy mamy w sobie umysł światły i otwarty,wtedy oni muszą sie wycofać i sformować nową taktyke walki z nami i chociaż opóźniamy wtedy widmo naszej zagłady,gdy jednak śpimy to zagłade przyspieszamy i napedząmy,walec wojny błyskawicznej na opór nie napotyka,niszczy wszystko dokoła,nie zostawia jeńców aż do ostatniej kropli naszej rdzennej krwi,póki wszyscy sie rozmyjemy i znikniemy ostatecznie a na miejsce nasze nowe byty przyjdą,łatwiejsze do trzymania z garde.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania