Pod koziołkami
W starym lokalu „Pod koziołkami”
spotkali się pan i pani.
Dawno temu razem wczasowali,
więc wspólne przygody wspominali.
*
Zamówili pieczeń z królika,
aż tu zjawia się muzyka
i kapela cygańska
rzewnie grać zaczyna.
*
Trochę speszeni i zasłuchani,
pogryzali mięsko, klimat łapali
i odczuwali bliskość serc.
Na twarzach promiennych pojawia się pąs.
Zasłuchani w tej dzikiej melodii,
odczuwali miłe wiosny tchnienie,
jakby ich ku sobie ciągnęło coś.
*
Nagle instrument zamilkł
i urok chwili gdzieś prysł.
18.01.2025 r.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania