Urwanie

Półoddech kona,

Szept wiatrem przybywa,

A dusza woła?

Spojrzenia oczyma.

 

Oddaleni w gwiazdy,

Na otchłani ciele,

A me wypalenie

Coraz to widnieje.

 

Odtrącone wargi

Słów nie wymagają,

A czy piekło szmeru

Żyje tam, gdzie gardzą?

 

Boś krwi wylanej

Kałuża tu leży,

A wartość płynie

We łzach pacierzy.

 

Niedostrzeżona

Maska człowieka,

Odrealniona...

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Aisak 3 miesiące temu

    5x⭐️

  • andrew24 3 miesiące temu

    ...
    kolejny ranek
    słońce wstaje
    każdemu równo
    ciepło daje
    ...
    Pozdrawiam

  • Sokrates 3 miesiące temu

    "Boś krwi wylanej Kałuża tu leży"- czy nie miało tu być:" Boć" zamiast Boś? Ciekawy wiersz a przede wszystkim styl. Trochę nie pasuje mi tytuł wiersza.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania