Urząd Pracy

W zakładzie pracy nastąpiła reorganizacja, łączenie działów, obniżanie kosztów produkcji i w ten oto sposób pewnego dnia zawitałem po raz pierwszy do urzędu pracy. Na korytarzu spotkałem przechodzącą panią.

- Przepraszam panią czy pani tutaj pracuje ?

- Tak

- Czy mogę się czegoś dowiedzieć ?

- Zarejestrowanie się jako bezrobotny w pokoju numer 10, zaświadczenie w pokoju 4, a kancelaria w 1, tablice z ofertami pracy wywieszone w holu B,

- Ja chciałem dowiedzieć się czegoś innego od tego co pani wymieniła,

Popatrzyła się na mnie jak na potencjalnego zainteresowanego jej osobą, szybko mnie oceniła i miną dała poznać, że wypadłem bardzo niekorzystnie.

- Czy noże mi pani powiedzieć gdzie jest ławka VIP-ów, żebym przypadkiem na niej nie siadł.

Spojrzała na mnie jak na idiotę.

- O czym pan mówi ?

- Proszę pani byłem na koncertach, premierach, festynach, meczach, galach, dożynkach, występach, poczekalniach przychodni, lotnisk. Nawet miejsca parkingowe są specjalnie wydzielone, a o kościołach nawet nie wspomnę. Pewnego dnia przez przypadek w tatrze zająłem miejsce VIP-a i zostałem przez ochronę usunięty nie tylko z tego miejsca lecz i z budynku. Dlatego w tym urzędzie pragnę nie popełnić podobnego błędu.

Zrobiła się cała czerwona na twarzy i bardzo głośno powiedziała.

- Wszyscy to wiedzą, a pan jest chyba idiotą, że pan tego nie wie, że tutaj tacy nie przychodzą.

Dowiedziałem się po dwóch miesiącach jak to w moim byłym zakładzie nastąpił dynamiczny rozwój i zatrudnienie znaleźli ci co dla nich ławki w Urzędzie Pracy nie przewidzieli.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Ant 06.09.2014
    Spoko :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania