Uściski lata

Na podwórzu czasem cieplusieńko i parno

polny wiatr porusza w takt czerwony mak

w ustach rozpływają się słodziutkie truskawki

zmysły pobudza magiczna aura

dzisiaj pierwszy dzień lata

 

Nad jeziorem radosny gwar

to Słowianie z całymi rodzinami świętują Noc Kupały

nurtem szaro-niebieskiej tafli

odpływają ziołowo-kwietne wianki

przy ognisku śpiew i bal

przed wczesnym słońcem wyruszy każdy z nas by odnaleźć

symbol szczęścia i miłości

cudowny kwiat paproci

 

Dżdżystym rankiem

swym zapachem czaruje

niejedna lipa drobnolistna

bałtycka plaża

kojąco szumi i pluska

jodem oddycha morska bryza

z wolna przemierzam bezkresny brzeg

płosząc stado rybitw i mew

 

W sierpniu tli się płomyczek

spełnienia snów

gdy księżyc wschodzi w nów

perseidów tu i ówdzie niebiański raj

leżę w mroku

cicho ze szczęścia łkam

obserwując blask spadających gwiazd

 

Znów tak prędko minął czas

soczystych jabłek pełen sad

w ogrodzie jeszcze kwitną nawłoć i wrzos

 

Pozostaje obrazek co na zawsze rozgoni smutne myśli

okazałe, żółciutkie słoneczniki

a między nimi

życzliwy uśmiech pięknej ogrodniczki

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • zingara 5 miesięcy temu
    Wiersz jest niezwykle zmysłowy i malowniczy, przywołując najlepsze wspomnienia związane z tą porą roku. Podoba mi się

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania