Uśmiech
Widzę wszystkich znowu
Pragną mieć na zawsze
Przeciw myślą mym i słowu
Uśmiech blady prześlę
Niech nie będą czuć zawodu
Chociaż w głębi duszy
Pustka srogą powiewa
Z zewnątrz nic nie widać
Uśmiech, trochę martwy
Ale im więcej nie trzeba
Mamroczą coś pod nosem
Wypluwając puste słowa
Aż tacy głupi nie są
Myślą, że srebro jest lepsze od złota
Sądzą, że uśmiech
Ujawnia uczucia
Cóż...
Czy niewinne drganie ust
Jest zdolne do czucia?
Niewiedzą lęk przeganiają
A gdy już się stanie
Płakać z goryczą będą
Bo dlaczego nie zrobili
Gdy mogli zrobić przed nią?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania