Uśmiech

Widzę wszystkich znowu

Pragną mieć na zawsze

Przeciw myślą mym i słowu

Uśmiech blady prześlę

Niech nie będą czuć zawodu

 

Chociaż w głębi duszy

Pustka srogą powiewa

Z zewnątrz nic nie widać

Uśmiech, trochę martwy

Ale im więcej nie trzeba

 

Mamroczą coś pod nosem

Wypluwając puste słowa

Aż tacy głupi nie są

Myślą, że srebro jest lepsze od złota

 

Sądzą, że uśmiech

Ujawnia uczucia

Cóż...

Czy niewinne drganie ust

Jest zdolne do czucia?

 

Niewiedzą lęk przeganiają

A gdy już się stanie

Płakać z goryczą będą

Bo dlaczego nie zrobili

Gdy mogli zrobić przed nią?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania