Usprawiedliwienie
Z przymrużonym okiem odebrał telefon.
— Halo.
Jeszcze nic nie powiedział,
gdy gwałtownie usłyszał:
— Dlaczego nie ma pana
dzisiaj w pracy?
— Bo jestem chory — sapnął.
— Ale co panu dolega?
— Wszystko mnie boli.
Ale jak to…
— No dobrze, proszę pani — tak na dzień dobry —
najbardziej
środkowy palec.
Otworzył piwo
serdecznym palcem.
Nie rozłączając rozmowy,
rzucił telefon
na kanapę
jak kamień w wodę.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania