Usprawiedliwienie

Z przymrużonym okiem odebrał telefon.

— Halo.

Jeszcze nic nie powiedział,

gdy gwałtownie usłyszał:

— Dlaczego nie ma pana

dzisiaj w pracy?

— Bo jestem chory — sapnął.

— Ale co panu dolega?

— Wszystko mnie boli.

Ale jak to…

— No dobrze, proszę pani — tak na dzień dobry —

najbardziej

środkowy palec.

Otworzył piwo

serdecznym palcem.

Nie rozłączając rozmowy,

rzucił telefon

na kanapę

jak kamień w wodę.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • NinjaC 2 miesiące temu
    Całkiem dobra pointa. Wjechało jako całość.
  • Tkors 2 miesiące temu
    Dziękuję.
    Bo dla mnie to coś znaczy.
    Pzdr.
  • Marzena 2 miesiące temu
    Może wygrał w lotka :) też bym tak chciała
  • Tkors 2 miesiące temu
    On wygrał siebie...
    Pozdrawiam
  • Listopadowy 2 miesiące temu
    Super to wyszło.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania