ustalone

nie chce się żegnać

umówmy się więc

że wyszedłeś tylko na chwilę

po papierosy albo chleb

prosto w deszcz

z obrazów Afremova

 

tak je lubisz a ja

marudzę że zbyt pstrokate

tobie na złość

bo przecież ukradkiem

sama się zachwycam

feerią barw migoczących

pomimo bezruchu

w parkach łatwopalnych

kruchych jak ulotna jest chwila

 

nie chcę się żegnać

a ty tak długo nie wracasz

i milczysz jak farba

na wiele mówiących pracach

pewnie nadstawiasz twarz

i dłonie

by nabrać tego ciepła na zimę

na zapas

 

podobno zamarzając nic się nie czuje

a tu jak na złość

wiosna jak policzek

wymierzony po to tylko

by zapłakać

 

nad tym że zmieniło się wszystko

a jakby nic

nie chce przyjść mróz

i ty

coś długo kupujesz

papierosy chleb

może to ten deszcz kolorowy

zawrócił ci w głowie

i wolisz stopić się z nim w jedno

niż wrócić tu do mnie

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • o nim pseud 3 tygodnie temu
    Super!
  • IgaIga 3 tygodnie temu
    o nim pseud - dziękuję.
  • Dekaos Dondi 3 tygodnie temu
    Igalga↔Za wesoło nie jest, ale wiersz jest taki... prawdziwy. Tworzy obrazy malowane słowem.
    Pozdrawiam🧐
  • IgaIga 3 tygodnie temu
    Dziękuję, DD. Pozdrawiam.
  • Tjeri 3 tygodnie temu
    Adekwatne.
    Na miejscu. Niech będzie kropką.
  • IgaIga 3 tygodnie temu
    Niech będzie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania