uświęcenie głupoty
Wyszła baba w szpilkach na Giewont,
by rozwścieczyć wścibską sąsiadkę.
Złamała rychło nogę lewą,
szczękę zgubiła na dokładkę.
Zebrały się tłumy w szpitalu,
a po wysłuchaniu przemowy,
wójt dał jej wstążkę od medalu,
ujęty jej męstwem sierpniowym.
+++++.+++
A tak widzieli "bohaterów" czekający na śmierć:
„podziemny spacer z biało-czerwoną opaską na rękawie i z bronią w ręku bynajmniej nie był przyjemny. "Co chwilę słyszało się okrzyki: „»Bandyci! Dranie! Złoczyńcy! Coście z nami zrobili?«”
Komentarze (2)
Nowy PRZYDENT. ❤️
Gratulacje. ❤️
Pewnie bedziesz na GALOWO ❤️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania