Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
uszczelka
Kap. Kap. Kap…
Gdzieś między chłodem i metalem,
przez łzy i łuski do czegoś…
Kap. Kap. Kap…
Nowego, świeżego, nienazwanego.
jeszcze
Kap. Kap. Kap…
myślą niezmąco...
Leżę w ciemności. Zlew miarowo odlicza sekundy, a w mojej głowie zderzają się dwa światy. Zardzewiała, porzucona puszka i dławiąca się w chciwym zachwycie ludzkości syrena. Chcę spierdolić myślami od obu, stworzyć coś świeżego, czystego.
Kap.
Ale woda kapie, a do mnie dociera dziwna prawda. Żeby opisać ich ból, musiałem ich najpierw w tej głowie uwięzić, robiąc dokładnie to samo, co tamci ludzie na żaglowcu i ten, kto podłączył kabel robotowi.
Kap.
Zdarłem z nich punkty kryzysowe, żeby nakarmić własną, twórczą ciekawość. Skazałem ich na wieczne cierpienie w kilku linijkach tekstu, ciesząc się, że stworzyłem „coś głębokiego”. I zostawiłem w zapętlonej chujowiźnie.
Kap.
Teraz leżę w tej ciszy, słuchając spływających kropel, i czuję na sobie czyjś wzrok. Bo skąd mam mieć pewność, że sam nie jestem tylko czyjąś krótką historią? I że ten, kto mnie właśnie pisze, nie zgasi nagle światła, zostawiając mnie tu na zawsze?
Kap.
Komentarze (37)
Bardzo ciekawa refleksja...
Takie niepozorne rzeczy potrafią wprawić mózg w ruch. To, czy też zegar. I jego sekundy.
Dzięki Aisak za poczytanie.
Ano dobre to jest. Czuje się w tym autentyczność.
Wiesz jak jest u mnie 😏
Dzięki Tse za odwiedziny, dawno Cię tu nie było.
JagVetInte. Mało mnie tutaj, ale to nic. Ja tak mam. :)
Gdy siec zaczyna mnie nużyć przeprowadzam się w real. Potem wracam :)
TseCylia ja ostatnio też rzadziej, nie powiem, masz rację. Bo lepiej 🙂
Dziś widzę że nadrabiasz, dwa teksty. Poczytam.
JagVetInte pierwszy stary, drugi sprzed chwili ;)
Kap,kap płyną łzy w łez kałużach ja i Ty ..😉😉
Fajne to
Jesteś urodzonym filozofem Jag🥹☺️
Urodzony na pewno, ale filozof już mniej 😅
Mam chyba lekki udział w tym tekście ;). Pomysł jest fajny i ma nerw, tylko trochę za dużo mi tłumaczysz. W paru miejscach odkrywasz karty za mnie, a szkoda, bo wtedy to „Kap” zostałoby na dłużej.
Ninja, "już masz prawie mini xd" popchnęło 😏 taaaaaa, ale chciałem tu przegadać, bo to w końcu myśli, w głowie. A one gadają. I zamknąć się nie chcą. Kap.
„Zdarłem z nich punkty kryzysowe, żeby nakarmić własną, twórczą ciekawość.” - tu najbardziej. Ale to bardziej to mój gust, nie twój błąd.
NinjaC, bierz co chcesz, obserwuję 😏 IYKWIM
Jagu, nieraz tak dwuznacznie zajebiesz, że nie wiem co z tym zrobić xd
NinjaC w sensie, z obserwacji płynie nauka 🙂 spoko, ja czasem nie ogarniam że tylko ja ogarniam vo mówię xD
Git!
IYKWIM
NinjaC gity tylko w kryminalach
Aeliora albo u starszego
kapavka - to czesku jedna z chorób kopulacyjnych
ženada to sex małżeński
sorry, sem blbec
Szkoda że nie rozumiem
nie szkodzi i po głupawce
A, Ty wspiminałeś kiedyś o Czechach. Uczyłeś się ich języka?
przacowałem tam kilka lat, trzydzieści lat /po przeprowadce/ miałem 5 minut z buta na czeskie čepovane / z beczki/ pivo i zelene /kapitalny likier miętowy/
dużo by opowiadać
trzydzieści piłem tylko butelkowanego Budvara, / z beczki poezja/ albo Lounsky Leżak 11
czeskie tmave pivo bije nasze ciemne
to co reklamuje Dorociński - to gówno
Ogólnie nie jestem aktualny, jeśli chodzi o piwo, jedyne co mogę powiedzieć to to, że żywieccy białe bezalkoholowe jest smaczne. Natomiast co do piw, Czesi zawsze mieli lepsze. Nawet ich komercyjne wciąż były lepsze od co poniektórych polskich kraftowych
JagVetInte, dzisiaj robiłem szukszukę, przesadziłem z czosnktem /za duża główka, starta zdominowała smaki/, za dużo soli, zółtka zbyt ścięte
dodajesz do tatara kapkę musztardy?
Grain broń boże, sól, pieprz i oliwa. Żadnych takich. Sezonowana polędwica robi robotę
Słuszne podsumowanie... gdybym jak pisałeś wcześniejsze teksty tego cyklu na jakieś czekała, to byłoby właśnie takie.
Doszedłeś do wniosku że dobrze by było podsumowanie, NinjaC mnie trochę popchnął do tego 😏
Ps, dzięki za docenienia 🙂
Jag sam piszesz swoją historię
I ona z serca ci kapie
Kap...
Kap..
*****
Wierzę w to. Ale różnie bywa, bo ktoś, pisząc swoją, może skończyć, przypadkiem, cudzą. Różnie bywa, dzięki Marabut.
Chodź się bawić: https://www.opowi.pl/forum/alfabetony-i-inne-durne-pomysly-w1983/
Wkrótce 😏
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania