Utęsknienie
Opuściłaś mnie moja muzo,
iskry oczu matowych przygasły,
już nie lśnią w słońcu jesienne włosy,
uśmiech na drętwych ustach zastygł.
Porzuciłem ciebie muzo moja.
Lico traci barwy i zamiera
jak upuszczony kwiat przy drodze,
co w soczystej traw zieleni tonie.
Wiem, że będzie mi lżej bez ciebie.
Nie będziesz smagać strun tęsknoty,
smętnych i rzewnych snów zapomnienia,
pajęczych nici zabliźnionych ran.
Lecz jeszcze muzo ma nie uciekaj,
weź moje serce i kłuj, i depcz.
Może wyciśniesz jeszcze jakiś wiersz,
więc jeszcze zawróć, nie uciekaj
Łzy z oczu wyciskaj, aż staną się suche,
ściskaj serce, aż będzie twarde jak głaz,
bym przeżył poezję jeszcze raz
jeszcze ten jeden, ostatni raz.
Komentarze (14)
PS. Na Opowi można poprawić wiersz i jego zapis. Kliknij po kolei: Mój profil -> Publikacje -> (przy wierszu, po prawej, na końcu) ikonka ołówka - i możesz już poprawić utwór.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania