Utknęłam
Stoję na jednej nodze w dziurze codziennych spraw.
Jedynie skrzydła trosk unoszą mnie do góry i wtedy podbijam na nowo swój wyuczony już świat.
Nikt nigdy nie pyta, czy siłę mam, tak na tej jednej nodze wciaż trwać? Ale jak można, tak długo stać?! No jak?!
Następne części: Utknęłam
Komentarze (8)
Może usiądź? Z innej perspektywy spojrzysz... to pisanie jest tak słabe, że brak słów
A co konkretnie jest słabe? Wcale nie mam się za nie wiadomo kogo, pisząc...po prostu czasami czuję potrzebę napisania swoich przeżyć na papierze, ale jeśli to Cię obraża to może rzeczywiście lepiej czasami pisać do "szuflady" niż narażać się na mało konkretną krytykę.
Może, zanim zacznie się pisać, należy zobaczyć jak to robią inni. Mamy takie sławy literackie...
Pewnie masz rację, ale w przypływie myśli i natchnienia człowiek czasami ulega dość mocno pewnej siłę nie bacząc na zasady i to jak inni to robią...po prostu piszę to tak jak czuję w danym momencie. Zdaję sobie sprawę, że nie piszę idealnie...
Piekło jest tutaj...
Jeden!
ŹLE nie piszesz.
Nie bierz przykładu z bociana.
On niby czasami stoi na jednej nodze.
Bo tak lubi.
Gdy przychodzi do wychowania potomstwa
Staje na dwóch i je wychowuje.
Spróbuj powolutku oswobodzić drugą nogę.
Masz skrzydła!!!!!!
NO!
Dzięki👍spróbuję coś lepiej sklecić, chociaż czuję się mniej pewnie mając świadomość, że coś robię nie dobrze, a nie do końca wiem co robię nie tak...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania