utopione mojry
nad całą żałobą
żałoba trzeciej fali
nie zadawaj pytań
każde otwarcie ust ma skutek
złota rybka skacze na patelni
w imię cudzych imion
pieczętują puste przestrzenie
koniec powietrza jak początek
policzy nieobecności
stoisz
i tak jest najlepiej
w miejscu które zostanie
po pożodze
woda będzie zaczątkiem
znowu
Komentarze (9)
A na zachodzie bez zmian.
a może to wschód ;-)
Tytuł książki Remarka tu akurat pasuje.
Bo powiedz mi, jak znaleźć punkt styczny żałoby i złotej rybki na patelni?
A wszystko w jednej strofoidzie.
Nie jestem złotą rybką, nie spełniam życzeń ;-) nawet w czasie żałoby. Żałoba wrzuca wszystkie nasze życzenia wprost na patelnię....smacznego :-)
O may dżizis...
W życiu na takie skojarzenia luźne bym nie wpadł :(
to jest też ucieczka od patosu, można dąć w trąby aż do pawia albo spróbować inaczej
Można.
Tylko idzie o umiar oraz dotarcie do grona zwykłych czytelników.
Jakie grono świadomych odbiorców przewidujesz dla żałoby na patelni w towarzystwie złotej rybki?
szczerze, mam to gdzieś :-)
był taki poeta Paul Celan, poszukaj wydawnictwo a 5 wypuściło "Psalm i inne wiersze" w przekładzie Ryszarda Krynickiego, polecam zwłaszcza wiersze z ostatniego okresu jego życia
Jacom JacaM Nie uznaję takiej postawy wobec czytelnika.
U mnie z poezją jest tak, że lubię obcować z dobrym słowem, formą i talentem, ale sposób obcowania ma przynosić przyjemność i zrozumienie, a nie pękanie żyłki w tyłku.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania