Utożschamiony

Rzeczywistość go rozwściecza.

Skurwianeczek na łeb wciska,

rzuca nim po skrzyżowaniach,

świeżą pianę toczy z pyska.

 

Język w nim wciąż nachalnieje,

tłum przecina spodni kantem.

Gdy na wszystkich patrzy z góry,

utożsamia się z palantem.

 

Gdy tak tęgo kijem macha,

często piłką w płot przywali.

Z ego swym się utożschamia

i już nie da się ocalić.

 

Często gra, choć nie wie kogo,

je banany, choć niegłodny.

Utożsamia się z trendami,

bo to dzisiaj nawyk modny.

 

A gdy kiedyś spojrzał w lustro,

utożschamił się z nim całkiem.

Nie zobaczył tam już siebie,

tylko jakąś rudą małpę.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Shira godzinę temu

    tytuł mi wystarczy, żeby zostawić 5, a tekst , który zamieściłeś tylko to
    potwierdza

  • Shira godzinę temu

    To jest tekst uniwersalny, dobrze żeby każdy z nas w nim się przejrzał.
    Życzę nam odwagi...

  • Marabut

    Shira, dziękuję. Podoba mi się, że napisałaś „nam”. Łatwo się uśmiechnąć, kiedy w tym lustrze rozpoznajemy kogoś znajomego. Trochę więcej odwagi trzeba, kiedy znajoma okazuje się własna mina i pojawia się pytanie – dlaczego sami się na tę minę wpakowaliśmy?

  • Marabut

    Ja też się pod "nam" podpisuję....

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania