Uwertura
Patrz, krocie miejsc,
wszystko gotowe. Grać.
Wybite szyby, gniew...
Nikt, nikt nie przyjdzie.
Był deszcz, promienie.
Śmiech, Bóg... My. Nuta-
pocałunek. Dreszcz. Kocham,
kochałem białe klawisze.
Nie wiem, co robić.
Wszystko było gotowe.
Słuchaj, ciebie też...,
też czeka to samo.
Życie, koncert, na który
nikt, nikt nie przychodzi.
Komentarze (1)
"Życie, koncert, na który
nikt, nikt nie przychodzi." - wspaniałe.
Moja ocena :5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania