Uwięziony
Nie daje rady, sam już nie wiem co się dzieje,
Najmniejszy problem przytłacza me nadzieje.
Kiedyś ciągle uśmiechnięty, dzisiaj tracę swój potencjał,
kiedyś jeszcze bym zawalczył, teraz widzę rani ten świat.
Kolejna ścieżka doprowadza nas w te miejsca,
gdzie frustracja nas przerasta, a słońce nas zniechęca.
Nie widzę miejsca, w którym mógłbym się już znaleźć,
chyba że wymyślą pokój, w którym poukładam ranę.
Ale co dalej znowu wyjdę z nią do ludzi, którzy szansy nie przepuszczą,
aby z blizny zrobić dziury,
nie widzę chmury, która deszczem zmywa grzechy,
które już nas tak splamiły, że bez tego żyć nie chcemy.
Widziałem rzeczy, które trudno wyobrazić,
lecz do dziś o nich nie mówię, zawsze maska na mej twarzy.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania