uwikłania

potłuczona rzeczywistość

gumowy młotek rozbija codzienność

kawałki szkła układane ad hoc

tworzą wiersz w wierszu

brakuje puenty

twarz się w tym odbija

jakby była z samych blizn

zmarszczka na zmarszczce

oczy przecięte sklejonym światłem

 

to dalej jest ktoś jak ktoś

bardziej prawdziwy bardziej sztuczny

na pewno bardziej

dłonie są po to by zmieniać

każdy obraz każdego dnia

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Trochę kojarzy mi się ten wiersz z rozbitym lustrem lub innym kruchym przedmiotem, który ktoś mozolnie próbuje złożyć w całość. Lecz wystarczy przełożyć nie właściwy element w nieodpowiednie miejsce i nici z całej pracy.
    Ciekawy wiersz, mimo lekkiego wydawałoby się chaosu (pewnie zamierzonego), jest tu ciekawy przekaz.
  • Jacom JacaM 22.10.2019
    Tomas Tranströmer mistrzowsko układał wiersze z wyrwanych codzienności obrazów i potrafił to jeszcze ubrać tak, że dotykał głębszych rzeczy niż się z pozoru wydawało. Może kiedyś znajdę sposób ;-)
  • JamCi 22.10.2019
    Jacom JacaM zbierałam wczoraj odłamki i drzazgi szkła z całego mieszkania, rozwaliłam sobie naczynie zaroodporne. I bardzo na czasie u mnie porównanie :-)
  • Bogumił 22.10.2019
    Co to kuźwa jest?
  • Jacom JacaM 22.10.2019
    :-) za trudne, cóż poradzić :-) :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania