uwolnij mnie
nie, nie podobasz mi się. znowu nie
i jeszcze raz nie.
jutro też niczego nie zmieni. rozbiorę się,
obnażę do kości, później spojrzę i pójdę
szukać. najpewniej w sobie,
bo co komu do mojej nagości.
do rozczarowań.
albo do tego, że się układam.
zawsze po ostatni.
i zawsze czegoś brakuje, więc brnę.
na oślep,
częściej z potrzeby uwolnienia.
i pragnę, i chcę, żebyś wyszedł ze mnie.
doskonały.
Komentarze (86)
O rany Julek!
Czego tu nie ma!
I gorzkie to, i niby pełne nadziei na spełnienie...
I - wyrażone w wierszu - uwolnienie...
I w końcu ta potrzeba - przepraszam za słowo - akceptacji...
Powiedziałaś dzisiaj komuś, że Cię wcisnął w fotel.
No, powiem Ci, Grafka, że dawno nie wcisnęłaś mnie w fotel, tak jak teraz...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No masz, a co Cię tak wcisnęło w ten fotel?
Bardzo u Ciebie niespotykana bezpośredniość. Jakbyś była ze swoimi odczuciami tuż obok nas. Niezależnie od tego, kim "my" jesteśmy. Jakaś wiwisekcja, obnażenie... Grafka - autentycznie - coś nowego, innego u Ciebie! Ale fantastyczne!
Fantastyczne!
Grisza, a jak myślisz, o czym to?
Grafi, nie wpędzaj mnie na mieliznę. Wszystko , co sobie wyobraziłem, powiedziałem w pierwszym komentarzu. Twierdzę, że się w jakiś sposób (na tę chwilę jedynie) obnaziłaż.
Grisza, co sobie wyobraziłeś?
Grisza, co Ty sobie wyobrażasz w ogóle... spowiadaj mi się tutaj z tej wyobraźni xD
Grafka, jutro... Na spokojnie. Dobranoc, Koleżanko...
Mnie to się kojarzy z tym:
Jeśli zintentyfikujesz swój strach (mowa o PLCE), łatwiej będzie pokonywać się przeszkody
Albo
Nie warto ubóśtwiać swojego ego
Po pierwszym przeczytaniu, Grafomanka
Pozdro
Nie, masz jeszcze dwie szanse... xD
Grafomanka, blisko jestem? -:)
Notopech, bardzo daleko, ale jak wejdziesz głęboko (pęka ze śmiech), to będziesz bliżej, taką mam nadzieję... xD
Grafomanka, no tak -:0 Czyli żaden śmiałek nie podoła, tak?
Niezłe ziółko z tej peelki -:)
Notopech, czy ja wiem... raczej spokojna, tylko z określonym celem xD
Napisałę ciut kolokwialnie, wybaczysz mi? -:)
No tak, wiadomo, że cel uświęca środki -:)
Notopech, nie wiem, z tego wybaczania nie jestem zbyt mocna, a nawet jeśli wybaczę, to nie zapomnę...
Grafomanka, kumam te ...
Habitu przecież nie założysz -:)
*zidentyfikujesz
Pokazać Wam, czyli do Griszy i Notopecha mówię, co mnie zainspirowało?
Obrazek?
Notopech, nie... jedno zdanie, idę po mnie... xD
Grafomanka, czyli dojdzie do naprawy błędu
Uczucia, te sprawy,
Roma napisała o swoim wierszu:
''jak ja go czytam to mi się podoba''
Przeczytałam i pomyślałam, że mnie się, tak naprawdę, prawie żaden mój wiersz nie podoba, nawet te wychwalone... każdemu coś brakuje, a ja nie wiem co, no i zazdroszczę trochę Romie, no i chciałabym, żeby chociaż jeden wyszedł ze mnie doskonały, wtedy będę miała święty spokój i nauczę się robić na drutach, szydełkować albo coś tam innego... xD
Grafomanka, no weź, ty?
Notopech , no co?
a co to za problem wziąć szpule i robić drutami kule -:)
Notopech, o czym ty do mnie mówisz?
Grafi, żeby nie było, tutaj także żartuje, ok?
Notopech, to może żartuj tak, żebym i ja się pośmiała...
Grafomanka, kiedy pelka ostatnio się wygłupiała?
Notopech, często się wygłupia, ale ma w sobie taką powagę, nie wiem skąd, że każdy a na pewno większość, nawet te wygłupy poważnie traktuje... nie narzekam, bo to najbardziej mnie śmieszy
Grafomanka, a bacciata u peelki i jej kocie ruchy -:)
Notopech, u peelki, a gdzie widzisz te kocie ruchy?
Myślę, że na wszystko jest/znajdzie się dobry sposób, jeśli pelka zdecyduje się odnaleźć równowagę między jednym a drugim -:)
Życie nie składa się tylko z obowiązków, prawda?
Piszę Ci to, jako samotnik od kilku lat, raptem szczęśliwy
Notopech, peelka chce napisać jedynie dobry, w jej pojęciu, wiersz... i zejść ze sceny.
Niby mało, a dużo...
Mało jest szczęśliwych ludzi, cieszy więc podwójnie twoje szczęście... tak trzymaj!
Grafomanka, pelka przecież pisze dobre , a nawet bardzo wiersze — ale zejście ze sceny brzmi dla mnie trochę niepokojąco, dlaczego?
Notopech, bo mi się spokój marzy... a tu człowiek taki uwiązany przy tej poezji, bo chce mieć ten najlepszy, ostatni... a nie wychodzi.
Grafomanka, wiem, o czym piszesz?
Mnie się jeszcze nie znudziła, dlatego wspominałem Ci wcześniej o tej równowadze, o ile taką da się osiągnąć (przecież nie siedzę w twojej głowie)
Może jakieś wakacje, np. na Karaibach (Dominikana) -:)
Wakacje uważam za dobry pomysł, Grafi, wiesz?
Notopech, po 15 mam urlop, ale chyba w tym roku zaszyję się w takim tylko moim zakątku, zawsze jeździłam po sezonie, bo nie lubię kiedy coś mnie rozprasza, ale nie wiem czy w tym roku później dam radę, więc trzeba teraz...
Grafomanka, to jest plan, nieprawdaż?
Odpoczynek (psychiczny) od tego zgiełku dobrze Ci zrobi, tak myślę
Ja mam wakacje od lipca tamtego roku do teraz , a za dwa tyg. muszę wracać do pracy
Notopech, jak wytrzymałeś tak długie wakacje? Ja bym nie wytrzymała... xD
Grafomanka, pisze cały czas (poezja), żeby nie zwariować; jeszcze, dodatkowo uczęstniczę w turniejach szachowych ( z samego zasiłku: 1350 euro miesięcznie ciężko jest wyżyć -:) )
Czasami muchy łapię do worka foliowego, bo nie zabijam dzieci Belzebuba -:))
Notopech, to chyba jakieś przymusowe wakacje... no, poezja pomaga trochę
Grafomanka, ja tym żyję, wiesz?
Mam w planach jeszcze Wyszechradzkie stypendia literackie (termin do grudnia) -:)
Pamiętasz Leona Gutnera? W Słowacji, o ile dobrze pamiętam, znaleźli go
Grafomanka,
" to chyba jakieś przymusowe wakacje... (...) " — zasiłek dla bezrobotnych -:)
Notopech, a dlaczego jesteś na zasiłku, zamiast normalnie pracować?
Grafomanka, ponieważ pracowałem w jednej firmie cztery lata (kontrakt agrencyjny: Holandia, gdzie jestem cały czas)
*agencyjny, sorry
Notopech, jak Ci się podoba w Holandii?
Grafomanka, 22 lata jestem tu — dziura...
Notopech, to bardzo długo...
Grafomanka, nom...
Sposób na życie znalazłem
Przede wszystkim spokój psychiczny
Życie na obczyźnie nie jest takie łatwe, jak mogło by się wydawać
Notopech, nie myślałeś o powrocie do Polski?
Grafomanka, wiele razy myślałem o powrocie do Polski; wszystko się posypało (zgon mojej partnerki, poetki) — sprzedaż dóbr w Pamiątkowie
Notopech, przykre, współczuję...
Uciekam spać, bo rano do pracy. Dobranoc
Grafomanka, spoko. Dzięki za rozmowę — sorry ,że tak pod wierszem — i smacznego lulu.
Grafka, ... i będziesz pisać, pisać, pisać...
Grisza, a jakie mam wyjście?
Też mam marzenia i wcale nie takie wydumane, ot, jeden znakomity wiersz... myślisz, że nigdy nie napiszę?
Ja też tak myślę, ale nie mogę przestać próbować...
Grafomanka, właśnie w tym rzecz, żeby próbować. Ale nie ma co liczyć na "jeden znakomity wiersz". Są wprawdzie gwiazdy jednego przeboju, ale chyba to nie działa tak względem poetów. Ważne, żeby trzymać poziom.
A co do wczorajszego... Jest tak napisany, że może traktować zarówno o poezji, jak i o życiu, o związku...
Językiem polskim posługuję się tylko tu, na portalu i innych także
Hej przepraszam może nie powinienem
Ale ten wiersz od pierwszego czytania jest mi dziwnie bliski. Jakiś miesiąc temu napisałem wiersz Nagość i ........
Nagość
Jesteś tak blisko
A więc rozbierz się
Tak do naga zrzuć wszystko
Bieliznę kolczyki swój wstyd
Wiem że to trudne
A teraz opuść ręce
Pozwól mi patrzeć
Na twoją nagą ufność
Nie bój się
Chcę cię dotykać
Tej blizny i tamtej
Tego sińca też
Pozwól mi przytulić
Cały twój ból
Pozwól mi dotknąć tych miejsc
Które przyspieszają twój oddech
Zanurz się we mnie cała
Bez reszty
Niech twoje łzy spłyną po mnie
Zobacz ja też jestem nagi
Do kości do duszy
Kochana
Teraz już kochana
Czytałem go kilkanaście razy
To nie spontaniczność to głęboko przemyślane⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️
No nie, Marabut, Twój wiersz ma głębię, dotyka najbardziej intymnej sfery, czyli całkowitego zaufania pomimo blizn i siniaków... a to chyba najtrudniejsze. Dwoje po przejściach... czy zdobędą się na odwagę, żeby jeszcze raz otworzyć zaciśnięte dłonie?
Mój natomiast obnaża tzw. ''stosunek'' autora do swoich wierszy, do potrzeby napisania, wyrzucenia z siebie tego najlepszego po to, żeby mieć święty spokój i skupić się, choćby na prozie albo jakimkolwiek hobby... mój to bzdura, bo nawet jeśli nie napiszę tego najlepszego, to, pomimo pewnego niedosytu, przeżyję, łudząc się, że może inne nie były takie złe... taka namiastka
Grafomanka Potraktuj mój wiersz jako przesłanie z przyszłości. Jakby to ten Twój perfekcyjny wiersz o napisaniu którego marzysz mówił do Ciebie i tęsknił za Tobą
Marabut, nie bądź takim słodziakiem, bo zechcą Cię zjeść... xD
Grafomanka Marabuty są strasznie łykowate.🙃😂
Marabut, odstraszyłeś 👏
Hm.. Peelka tak o...
Peelce, o sobie. To autokrytyka.
Tak, bo chciałabym kiedyś powiedzieć o swoim wierszu, że mi się podoba, a nie mogę, bo w każdym dostrzegam jakieś, może nie wady, ale, że to jeszcze nie to...
Grafomanka A to jest zaleta. Kiedyś napisałem
*najtrudniej jest przyznać się przed sobą samym*
I pamiętam że to wychwyciłaś 😉
JagVetInte, możliwe, bo ''czuję'' ten temat xD
Grafomanka 😁
To tekst-lustro –można w nim zobaczyć zarówno ból rozstania, walkę z depresją, jak i moment głębokiej, wewnętrznej transformacji, ale co ja ts wiem
Cieszę się, że aż tyle można zobaczyć... dziękuję, zingara
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania