uwolnij mnie

nie, nie podobasz mi się. znowu nie

i jeszcze raz nie.

jutro też niczego nie zmieni. rozbiorę się,

obnażę do kości, później spojrzę i pójdę

szukać. najpewniej w sobie,

bo co komu do mojej nagości.

do rozczarowań.

 

albo do tego, że się układam.

zawsze po ostatni.

i zawsze czegoś brakuje, więc brnę.

na oślep,

częściej z potrzeby uwolnienia.

 

i pragnę, i chcę, żebyś wyszedł ze mnie.

doskonały.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grisza

    O rany Julek!
    Czego tu nie ma!
    I gorzkie to, i niby pełne nadziei na spełnienie...
    I - wyrażone w wierszu - uwolnienie...
    I w końcu ta potrzeba - przepraszam za słowo - akceptacji...
    Powiedziałaś dzisiaj komuś, że Cię wcisnął w fotel.
    No, powiem Ci, Grafka, że dawno nie wcisnęłaś mnie w fotel, tak jak teraz...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania