Uzależniający deszcz, jak łzy...
Moje łzy, jak deszcz...
Moknie cały świat.
Czuć niemiły dreszcz.
Spoglądam zza krat.
A kraty zrobione, wykute z cierpienia,
sufit niby mnie chroni, a zarazem nie mam,
jak wydostać się.
Czuję ten sam dreszcz.
Dziś ma mój smutek
tak niemiły smak,
że o cukrze sen
i tak porwie wiatr.
A życie ja smakuję powoli, trujące.
Uzależnia, również powoli, moje serce.
Bez tego cierpienia
życie sensu nie ma.
Komentarze (4)
Czytałam coś podobnego, ale nie pamiętam autora.
A deszcz zawsze jest miły.
Chyba, że leje od 40 mcy i na ulicach pojawiają się yellow submarines xd
Deszcz może i miły nawet z nimi, ale czasami, gdy narzekam na deszcz, wychodzi słońce, a wtedy narzekam, że za gorąco. XD
Nienawidzę gorąca😕
Ale pewnie trzeba się przyzwyczaić, bo ponoć będzie coraz goręcej😱
Za kilka lat wyhodujemy pyszne, polskie banany🤣
paluszki z paczuszki ja też niecierpię gdy jest gorąco.
Wolę, gdy jest zimno, lecz zwykle, gdy pada, to właśnie miałam wyjść z domu, natomiast chyba nikt nie lubi marznąć w środku nocy, lecz teraz, jak ma być 40 stopni, to wolę już mrozy!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania