vellichor

deszcz stał ze mną przy wejściu

 

weszłam tam

tylko na chwilę

 

książki pachniały kurzem

i cudzym czasem

 

było w nich coś brudnego

jednocześnie

tak prawdziwie czystego

 

ktoś je czytał po nocach

ktoś zasypiał nimi pijany

ktoś podkreślał zdania

zanim wszystko

mu się rozpadło

 

dotykałam grzbietów

jakby były gorączką

po kimś obcym

 

z jednej książki

wypadł paragon

litery były już prawie martwe

 

pomyślałam

że człowiek właściwie cały

składa się z drobnych zgub

 

zastygłam

w zapachu starego papieru

i mokrych okładek

 

a wszystkie cudze życia

zaczynały powoli

oddychać obok mnie

 

i to dziwne uczucie

ciche

prawie wstydliwe

 

jakby między tymi półkami

można było zgubić siebie

i już się nie odnaleźć

 

samotność

pachniała tam tak dobrze

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • infelia godzinę temu

    Noc antykwariatów to jest dopiero wyzwanie.

  • Aisak

    Tego słówka jeszcze nie znałam, więc dzięki!
    Przyjemna treść.

  • Pasja

    Przy deszczu można się odnaleźć i znaleźć miejsce dla zbąkanych.
    Przypomina mi się "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafon.
    Cmentarz zapomnianych książek, ukryte istnienia, może zapomniane, może przeklęte.
    Pomiędzy kartkami schowane czasem cząstki życia, zapachy i plamy samotności i oddechy ciszy.

    Pozdrawiam serdecznie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania