vertebrae
przyparta do ściany
o chłód
z miejsc najświętszych
mam twoje dłonie
z nich
numinotyczne rozedrgania
rozkrusz światy we mnie
paciorek po paciorku
bym mogła upadać
rozkrusz
we mnie światło
pod skórę
przyparta do ściany
o chłód
z miejsc najświętszych
mam twoje dłonie
z nich
numinotyczne rozedrgania
rozkrusz światy we mnie
paciorek po paciorku
bym mogła upadać
rozkrusz
we mnie światło
pod skórę
Komentarze (14)
Konkretniejszego.
I bliskiego.
Sacrum, tu to nie dosłowne sacrum, co?
Szacun.
Już kiedyś tego użyłam w wierszu, lubię takie nawiązania.
Tworzysz swoje uniwersum.
Pięknie.
Dziękuję raz jeszcze :)
Może właśnie poszukiwanie kogoś/czegoś co łączyłoby je oba.
Dziękuję Cain, miło Cię tu czytać :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania