Vivat, crescat, floreat!
"Po ziemi biało obłok śniegu
Tocząc się palił w lampach sino
A gołe głowy kobiet w ciąży
Szły wciąż bez chleba bez marzenia"
Stanisław Grochowiak 0 - 1945
zapeszaj, na zdrowie, będą żyć
pomimo klątw (iskry z sierści czarnych
kocisk przecinających drogę
nie podpalą suchego chrustu
- po śmierć na stosie trzeba się udać
dwie legendy w prawo, tutaj - tylko się
wegetuje i klnie, zdziera zęby
z tego powodu)
nie są od lubienia, powszechnie wiadomo
w szarym rozkwicie, mdło-dojrzałe
albo w okresie adolescencji
która nie może się skończyć
(pięćdziesięcioletnie dzieciaki uwiązane do
Spidermana, albo puszyn piwa
bez procentów)
najwyższy robi za maga i grajka
potrząsa deszczowym kijem, niby do taktu
przesypują się zdrewniałe ziarenka ostów
chrzęszczą pokruszone oczka żarówek
stare, kamienne już plakatówki
przeklinaj ich wady, śmiej się z nielicznych
zalet. staraj się domyślić, kim i gdzie są
mijaj o kroczek, na grubość cienia
uważaj za niespłodzone dzieci
albo wierzycieli, wobec których
nie masz grosza długu
czasem, gdy wyjątkowo nadojedzą
- wygarniaj miotłą na dwór
by były jakoś mniej, bardziej koślawo
ćwierćistniejuchy nasze kochane
dusze chmur i piorunów
zionący ogniem kumple
zaprzysięgli wrogowie bez twarzy
(łamane na: mord)
pożerający wyłącznie dziewice, prawiczków
Komentarze (5)
Hmmmm takie mam bliskie skojarzenia :-) że równie dobrze to o nas. Tu.
możliwe :) ten tekst napisał mi się pismem automatycznym, jak większość wierszy :) naprawdę - mało które leżakują u mnie przez tygodnie, (niektóre - dłużej, bywa, że im dłuższy, tym krócej pisany. Zaraz będę jak Fernando Pessoa, który wstał, napisał 30 wierszy i poszedł :) spać, albo coś wypić, nie pamiętam, ale legenda zabawna :)
dla wszystkich, którzy tu wpadną: (klip- żenada, talent shows są tak śmieszno-żałosne, że stanowią swoją własną parodię, nie trzeba z nich dodatkowo drzeć łacha - ale muzyczka zapadająca w ucho, tim tum tum tum) https://www.youtube.com/watch?v=IykU1Tmb6Yo
Czym dalej, tym lepiejs, ale początek niezbyt dla mnie. To znaczy wciąż ok, ale nizbyt w Twojej skali. Kilka ładnych, siadających na łeb zapisów, jak: "o grubość cienia", "Ćwierćistniejuchy". Temu na tak. Całościowo jednak mniej.
rozumiem. to drugi z moich wierszy nie do końca poważnych. Bójcie się- bo jak walnę coś na stuprocentowo serio- to łez zgrzytanie i zębów płacz będzie na portalu tym ! :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania