W barze

Siedzę przy kontuarze i marzę

O kluskach robionych na parze

Z bitą śmietaną i jagodami

Zjadam ze smakiem a mama pyta

Czy chcę dokładkę...

Jakiś lamus obok zaczyna gadkę

Że życie mu zbrzydło i umrzeć chce

...Nagle...

Właściwie to już

I wyciąga nóż

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Beloniusz 2 godz. temu
    Narobiłaś mi apetytu na ten nóż. Idę do baru, zaraz, już.
    Bardzo mi się pluszowo zrobiło, a nie chciałem być pluszowym misiem :)
    Elegancko. Piąteczka.
  • MonaKurioza
    : )

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania