W biegu lat
Liczę wersy kalendarza,
minuty przyspieszam wzrokiem,
wypatrując świetlnego znaku,
co tarczę zegara przesłania.
Dni jesienne przylgnęły,
w złocisty pancerz odziane,
niosąc wspomnienia lat minionych,
a ja wciąż napędzam wskazówki.
Gdy luna mrok poprowadzi,
a blaski latarni przygasną,
może ich niknące światło
rozjaśni sedno mej duszy.
Czy w końcu pojmiesz to, duszo?
Uparta w oczekiwaniu,
moment nie nastał jeszcze,
lecz przeminął w biegu twych lat.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania