W biegu lat

Liczę wersy kalendarza,

minuty przyspieszam wzrokiem,

wypatrując świetlnego znaku,

co tarczę zegara przesłania.

 

Dni jesienne przylgnęły,

w złocisty pancerz odziane,

niosąc wspomnienia lat minionych,

a ja wciąż napędzam wskazówki.

 

Gdy luna mrok poprowadzi,

a blaski latarni przygasną,

może ich niknące światło

rozjaśni sedno mej duszy.

 

Czy w końcu pojmiesz to, duszo?

Uparta w oczekiwaniu,

moment nie nastał jeszcze,

lecz przeminął w biegu twych lat.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania