W ciągłym strachu
Duchy istnieją i mnie przerażają
Włosy się jeżą na mojej głowie
Gęsia skórka
Jak mysz pod miotłą ze strachu się chowam
W moich ścianach czterech
Nie umiem tego strachu wyrazić w mowie
Nawet w dzień święty – czyli w niedzielę
Jak galareta się trzęsę i pytam
Czy nie ma tutaj duchów?
Rozglądam się rozdygotany na boki
Przeraża mnie duch – dzisiejszej epoki
Komentarze (8)
Skąd to przerażenie? Był czas już przywyknąć do coraz to nowych duchów epoki. Pozdrawiam
A nie wiem skąd, ale serio mnie to przeraża....
Paweł Beer↔Hmm... dużo już było epok i ich duchów, przed nami i będą po nas, a świat się kręci, choć co chwilę, coś zgrzyta.
Gorzej, gdyby już nic nie zgrzytało po "ciemnych kątach"↔A poza tym↔zawsze może być gorzej:)↔Pozdrawiam:)↔%
Racyja! Dzięki:)
Świetne, zaskakujące zakończenie. 5, pozdrawiam :-)
Dzięki, w sumie takie miało być:D
czuję ten strach, choć mnie jeszcze nie paraliżuje :)
Dobra Twoja :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania