w ciemności nie trafisz
masz skrzywiony kręgosłup i sprawne pióro. kilka miast na mapie,
po których spacerujesz, gdy muzyka nie zagłusza ciszy. a nie zagłusza,
kiedy spojrzeniem uciekasz przed lustrem.
nawet jeśli nie ma tam już ciebie.
jedynie odłamki. i nie wystarczy siedmiu chudych lat
na poskładanie.
masz kobiety w każdym mieście. wierne. oddane za rozbite samotności.
przygarniasz z miską pełną ryżu. czasami rzucasz nim.
na miarę.
więcej nie trzeba, by poszły za tobą. we wszystkie mroki.
i tylko ty wiesz, że tam nie ma miejsca na spotkanie.
Komentarze (10)
Pozdrawiam
Skoro są odłamki to właśnie nie wystarczy siedmiu lat na poskładanie (chude czy grube można sobie odpuścić, zostają w domyśle)
Napisałam ''też'' z uwagi na Twoje sugestie odnośnie logiki, a nie sytuacji, o której rozmawiamy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania