W ciszy
Tę ciszę wiatr jak drzewa kołysze
A ja
Znowu piszę
Późny wieczór przyszedł
Znów nadziei głos słyszę
I piszę
Spokojnie
Choć mówią o wojnie
Rym to banalny wcale
Lecz nie pożądam chwały
Przychodzi po latach natchnienie
Dlaczego
Nie wiem
Jak każdemu artyście
Alkohol pomaga iście
Lub narkotyk jak dotyk
Przynosi ulgę
A potem
W moim sercu głos
Przeszywa duszę na wskroś
Ostatnie łyki miłości
Nie można już prościej
Komentarze (4)
Ma ładny, cichy start, potem wpada w hasła i traci swój własny głos.
O kurcze, jakie hasła? Czemu traci swój głos?
Elle, alkohol, narkotyk i „dusza na wskroś” brzmią jak gotowiec - najwięcej działa u ciebie ten spokojny wieczór, tam jest prawdziwy kadr.
Hmm, warte przemyślenia. Dziękuję za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania