Ptaki zamierają w locie, gdy są notorycznie przepłaszane... myślę, że z uczuciami, takimi jak np. miłość, może być podobnie. Ludzie często przepłaszają ją do tego stopnia, że umiera z wyczerpania. Robią to przeważnie ludzie żyjący w "świecie przyszłym i przeszłym", natomiast nie zdarza się to, w "świecie teraz". Ludzie żyjący teraźniejszością nie przepłaszają ptaków... Taka refleksja po przeczytaniu :)
Wiersze niektórych autorów można rozpoznać "po zapachu".
Nie wiem jak to określić, ale ich poezję otacza szczególna, unikana aura.
Nie powiem Ci jak pachną Twoje wiersze, tylko szybko stawiam piątkę i zmykam:)
Powiem tak: jestem znawcą (choć nie ekspertem) w dziedzinie muzyki klasycznej, a szczególnie fortepianowej.
I pewnie się uśmiejesz, gdy się dowiesz, że cała moja "wirtuozeria" to umiejętność wystukania na klawiszach melodii "wlazł kotek" jednym palcem...
Umiem słuchać, ale nie umiem grać.
Umiem czytać, ale nie umiem pisać.
Tak się sprawy mają Martyno.
Mam na imię Emil.
Należę do dużego dyskusyjnego portalu czytelniczego. Więc jestem tutaj poniekąd służbowo:)
Ale jakby nie było będę czasem zaglądał do Ciebie (jeśli pozwolisz) i jeszcze jednej znakomitej Autorki.
Serdecznie pozdrawiam:)
Obój, szacunek! Prawdziwy z Ciebie as dobrych wymówek xD kiełbaska lepiej smakuje przy takiej wirtuozerii.
Ja analizuję, interpretuję, wskazuję błędy gramatyczne i co? Warknęła, że się nie znam ;-(
Muszę iść Twoim tropem, Emilu. Masz, chłopie dar.
Ja w ogóle nie biorę kłótni pod uwagę... więc nie wiem o czym piszesz. Jeszcze nie raz będziemy mieli inne zadania... i pokłócimy się. To normalne przecież.
Dlatego dobrze, że zapomniałeś, nie trzeba przechowywać w pamięci takich obrazków. Było, minęło. Będzie, minie.
Są wiersze tak dalekie od osobowości twórcy, że pachną hipokryzją na kilometr. To jedna z wad forum, gdzie autor się intensywnie udziela. Taki smutny wniosek.
Komentarze (34)
Ciekawy wiersz; oddaje mistykę przyrody. Szokuje mnie zaś niska ocena od tchórzy, którzy nawet się nie ujawnili. Pozdrawiam 5
Marku, nie denerwuj się, to tylko zemsta ''różowej pantery''
Dla mnie śmieszna...
Dziękuję za komentarz.
pozdrawiam.
MartynaM Różowa pantera?? Fajna nazwa!?
Właściwa na określenie chamstwa i głupoty, a kiedyś myślałam że nie jest w stanie przebić tego, co robiła... a tu festiwal żenady trwa w najlepsze.
"zamieranie ptaków w locie
może to nieśmiałość drzew jeszcze nagich"
Ptaki zamierają w locie, gdy są notorycznie przepłaszane... myślę, że z uczuciami, takimi jak np. miłość, może być podobnie. Ludzie często przepłaszają ją do tego stopnia, że umiera z wyczerpania. Robią to przeważnie ludzie żyjący w "świecie przyszłym i przeszłym", natomiast nie zdarza się to, w "świecie teraz". Ludzie żyjący teraźniejszością nie przepłaszają ptaków... Taka refleksja po przeczytaniu :)
Trochę im zazdroszczę, tym którzy nie przepłaszają... może i ja kiedyś...
Dzięki za komentarz.
MartynaM W tej zazdrości proszę nie zapominać, że Walenty jest nie tylko patronem zakochanych, ale też osób chorujących psychicznie ;) Miłego dnia :)
o nim pseud... hahahaha
śmieję się, bo miłość to trochę jak choroba...
MartynaM To jest choroba :)
o nim pseud Gadasz sama ze sobą?
Łukaszenkow 16 min. temu
119 z racji tradycji, teraz stało się legalnym pitolo.
MartynaM 15 min. temu
A skąd, jakieś koszmary mnie nawiedziły w snach...
o nim pseud 12 min. temu
Rano obudziłam się z ciepłym uczuciem, że
byłoby miło, gdybyś miał ten sam sen
MartynaM 11 min. temu
do łukaszenki piszesz?
o nim pseud 10 min. temu
Śmieszne, gdyż właśnie pisałem coś na ten temat
o nim pseud 9 min. temu
To jest część dialogu z mojego opowiadania
MartynaM 8 min. temu
Sny... ponoć niemowlakom, zaraz po urodzeniu, śni się całe życie, dlatego płaczą albo się śmieją.
MartynaM 7 min. temu
Zabrzmiało jak wyznanie... ładne, subtelne.
o nim pseud 4 min. temu
Sen nie jest ważny, tylko to jak zostanie zinterpretowany. Spełnia się interpretacja nie sen.
o nim pseud 3 min. temu
*Stary testament
onim pseud ty kurwa baba czy chłop?
o nim pseud nie gadaj ze mną będąc mną... hahaha
Wiersze niektórych autorów można rozpoznać "po zapachu".
Nie wiem jak to określić, ale ich poezję otacza szczególna, unikana aura.
Nie powiem Ci jak pachną Twoje wiersze, tylko szybko stawiam piątkę i zmykam:)
Chciałabym przeczytać coś Twojego, gdzie mogę znaleźć? Musisz pięknie pisać, to widać w każdym komentarzu.
Powiem tak: jestem znawcą (choć nie ekspertem) w dziedzinie muzyki klasycznej, a szczególnie fortepianowej.
I pewnie się uśmiejesz, gdy się dowiesz, że cała moja "wirtuozeria" to umiejętność wystukania na klawiszach melodii "wlazł kotek" jednym palcem...
Umiem słuchać, ale nie umiem grać.
Umiem czytać, ale nie umiem pisać.
Tak się sprawy mają Martyno.
Mam na imię Emil.
No proszę, jakie piękne masz pasje, Emilu.
A jak to się stało, że znalazłeś się na portalu literackim?
Należę do dużego dyskusyjnego portalu czytelniczego. Więc jestem tutaj poniekąd służbowo:)
Ale jakby nie było będę czasem zaglądał do Ciebie (jeśli pozwolisz) i jeszcze jednej znakomitej Autorki.
Serdecznie pozdrawiam:)
Emilu, będzie mi bardzo miło Ciebie gościć.
Również serdecznie pozdrawiam.
Obój, szacunek! Prawdziwy z Ciebie as dobrych wymówek xD kiełbaska lepiej smakuje przy takiej wirtuozerii.
Ja analizuję, interpretuję, wskazuję błędy gramatyczne i co? Warknęła, że się nie znam ;-(
Muszę iść Twoim tropem, Emilu. Masz, chłopie dar.
Rok ty powinieneś iść do swoich wypocin albo do chwalenia miernoty.
Jesteś w tym bardzo dobry. Nie plakusiaj...
MartynaM xD
Tu jest to co trzeba i jak trzeba. Takie lubię!
Pozdrawiam:)
Dziękuję, Maurycy, za przeczytanie i komentarz.
Również pozdrawiam.
Ja napisałem paluszkom, że "z Martyną żyję dobrze", a przecież ostatnio to poszło trochę na noże pod textem o Żydach. Zdążyłem zapomnieć, wybacz ?
Ja w ogóle nie biorę kłótni pod uwagę... więc nie wiem o czym piszesz. Jeszcze nie raz będziemy mieli inne zadania... i pokłócimy się. To normalne przecież.
Dlatego dobrze, że zapomniałeś, nie trzeba przechowywać w pamięci takich obrazków. Było, minęło. Będzie, minie.
MartynaM, dzięki, pewnie, że tak.
Są wiersze, które emanują delikatnością, ciepłem, miękkim smutkiem wrażliwej kobiecej duszy.
Piękne są.
Idź stąd. Kierunek ci pokazałam...
Nie rozmawiam z tobą, zgodnie z poleceniem.xd
Są wiersze tak dalekie od osobowości twórcy, że pachną hipokryzją na kilometr. To jedna z wad forum, gdzie autor się intensywnie udziela. Taki smutny wniosek.
Mr Jackyll i mr Hyde. Musi, czy chce?
Zawsze broniłam słabszych przed takimi jak ty. Może dlatego jest mi dzisiaj łatwiej bronić siebie.
Mam nadzieję i spodziewam się, że spotkamy się jeszcze. Niekoniecznie tutaj.
Serdecznie pozdrawiam.
Ja też mam taką nadzieję...
Pozdrawiam z uśmiechem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania