W drodze na Kościelec

I oto znów jestem w Tatrach...

Karczmisko -siedzę na sękatej żerdzi,

w sercu przyjemnie płonie watra,

wzrok muska skały Orlej Perci...,.

 

W dole zielony dach Murowaniec,

przy drodze stara tkwi,,Księżówka,,.

Na wprost gór, skaliste granie

Zielona szumi kosówka.

 

Idziemy Doliną Gąsienicową

Płuca wdychają powietrze swieże.

Słońca ranne promienie płoną..

Muskają Kościelca wieże....

 

Stary garb Karbu zdobyty..

W dole Staw Czarny Gąsienicowy

w nim ornament szczytów odbity

w dół biegnie jar lodowcowy....

 

Przyszedłem tu.... znów się zachwycić

Wspólnie siedzimy..odpoczywamy

Widokiem pięknych gór się nasycić

Dzięki Ci Panie że Tatry mamy..

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania