W drodze na Kościelec

I oto znów jestem w Tatrach...

Karczmisko -siedzę na sękatej żerdzi,

w sercu przyjemnie płonie watra,

wzrok muska skały Orlej Perci...,.

 

W dole zielony dach Murowaniec,

przy drodze stara tkwi,,Księżówka,,.

Na wprost gór, skaliste granie

Zielona szumi kosówka.

 

Idziemy Doliną Gąsienicową

Płuca wdychają powietrze swieże.

Słońca ranne promienie płoną..

Muskają Kościelca wieże....

 

Stary garb Karbu zdobyty..

W dole Staw Czarny Gąsienicowy

w nim ornament szczytów odbity

w dół biegnie jar lodowcowy....

 

Przyszedłem tu.... znów się zachwycić

Wspólnie siedzimy..odpoczywamy

Widokiem pięknych gór się nasycić

Dzięki Ci Panie że Tatry mamy..

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • ADI ponad tydzień temu
    Piękny opis Tatr,zachęca do wyprawy w wysokie góry. Eh,wędrować by się chciało, chociaż sił już nie ostało..hej
  • najmniejsza ponad tydzień temu
    Też kocham Tatry ,na Giewont zawsze patrzę z sentymentem.🙏❤️🔥

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania