W dyskotece
Oczy szeroko'twarte, tańczysz w dyskotece,
Niczym demon lub bóstwo – gubisz, co człowiecze;
Chciałaś zawsze wyrazić to, czym jesteś w środku,
Czego chcieli pozbawić, wytłumić w zarodku!
Twoje ruchy – pierwotne, nie dbasz, co powiedzą,
Prowadzona odwrotną, mroczną samowiedzą...
Wokół ciebie już pustka, nikt się nie przyznaje
Do dziewczyny, co własne opisuje kraje...
Pocoś przyszła w to miejsce, jesteś tutaj obca...
Tańcz jak inne, a może też dobrego chłopca
Z tłumu wyjmiesz na wędkę wysmukłego ciała,
Które tańcem tym sztucznym powie: będę chciała!
Sobie tańczysz a duchom, sobie a ogniowi,
Który w tobie, przeczuciu; nie znasz innej mowy,
Aby wszystko wyrazić, co się w duszy dzieje...
Przyszłaś, bo tu się tańczy... Już wychodzisz. Dnieje...
Komentarze (8)
Fajne!
Bardzo plastyczny opis, jakbym widziala tę dziewczynę i trochę kojarzy mi się z Szamanką.
Pozdrawiam?
Trafiłaś. Właśnie scena tańca z tego filmu główną inspiracją była ?
Pozdrawiam ?
Mów co chcesz ale dla mnie się Twój wiersz czyta jak mroczną inkantację. Niby taniec, niby dyskoteka ale jakoś tam mrocznie.
Spoko, nie mam zamiaru Cię przekonywać, że Twój odbiór jest niewłaściwy. Jestem zdania, że autor nie ma takiego prawa. Zresztą miłe mi Twoje odczucia.
Pozdrawiam ?
Secesja! Jakbym Kazimierza Przerwę- Tetmajera czytał. Edward Munch też mógłby z tego namalować niewąskie dzieło.
Jeśli czytujesz Tetmajera, to już jesteś mi bratem. Ślicznie dziękuję, choć nie czuję się godnym takich porównań, ale przyjmuję. Czytelnik wie lepiej. Muszę Cię więc poczytać, choć prozę zazwyczaj omijam. Mam taką myśl, może Tetmajer i inni nie uważali pisania wierszy za zbyt poważne zajęcie, tak jak ja? Albo jak Leśmian, że słowa wiersza udają że znaczą więcej niż znaczą... Pozdrawiam ?
Podoba mi się, najbardziej ta wędka wysmukłego ciała:). Taka prawda:)
Tak, po to są dyskoteki. Tańczyć każdy może w domu ?
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania