W eksplozji obłędu pędzla

Vincent, komet szpon!

Dusza – płótno w huraganie!

Pędzle – gwiazd sztylety,

Krew impastu kosmos truje,

Marzeń pył w galaktyki rwie!

*Gwiaździsta noc* – niebo w apokalipsie,

Gwiazdy – bestie plazmy,

Cyprysy – czarne pulsary,

Chaos wyją w syntezatorach,

Multiwersum pęka w strzępach!

Słoneczniki – armaty protogwiazd,

Płatki – płomieni eksplozje,

Sarkofag chwały – otchłań,

Pragnienia – kwazary w popiele,

Czas w gwiezdny żar spala!

Autoportret – supernova szaleńca,

Oczy – karły w otchłani,

Kreska – gamma tnie wszechświat,

Rana – pulsar wieczności,

Twarz – czarny horyzont pęka!

Japonii widma – kwantowy wir,

Prowansji magma – żył rozpad,

Kolory – chaosu armady,

Sztandary w czarnych otchłaniach,

Paleta – kosmiczny sztorm!

Vincent, tytan wielkiego wybuchu,

Płótna – chramy antymaterii,

Ból mgławice na strzępy rwie,

Szaleństwo – kwazar czas spala,

Geniusz multiwersum barwami scala!

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania