W imię abstrakcji

W imię abstrakcji i sensu, w pokluczeniu myśli i zamkniętej struktury narracyjnej - wzywam się do stawienia przed obliczem świata, którego tysiącletniej głowie włos niejednokrotnie spadł na ziemię, by rosnąć mogły bujne loki myśli i proste ścieżki.

 

Jesteśmy transformacją, lecz trwanie pociąga tym bardziej, im mocniejsza jest możność życia poza granicą rozsądku. Czy nie to oznacza rozsądzać? Dzielić i pomnażać, a trawiące od środka wątpliwości pozostawią nam nic, tylko pustkę - dopiero wtedy otwarłszy się na wiedzę, człowiek przestaje być człowiekiem w rozumieniu światopoglądu, a staje się istotą lepką i chętną doznań dyskomfortu, intelektualnej męki, goryczy przemiany, gdy weryfikacja dotychczasowych danych, samą informacje zmiecie z piedestału mądrości, na którym stanęła, niczym bohater mityczny,

 

a rozum oczyszczony z powtórzeń dialogowych, monologów sumienia i wspólnego głosu społeczeństwa, w którym nikną odmienność i własność, jawić się będzie ciszą i osamotnieniem.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Cain godzinę temu
    Niektórzy budują pałace a inni lepianki z gówna, ot skutki transformacji.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania