***(W jesienną pogodę, w jesienny deszcz...)
W jesienną pogodę, w jesienny deszcz
przechadzał się młody pan.
W ręku trzymał starą teczkę, a w oczach pusty żal.
Nie było mu po drodze do żadnej dziewczyny.
Nie wiedział co to miłości dar.
Sam wśród dzikich drzew,
doskwierał mu dziwny stan.
Komentarze (9)
Nie potrafię podłożyć nic pod "drzewa" ani "teczkę" - W sumie poza "smutny i niekocany" niewiele mogę. A że bazuję głównie na podoba - niepodoba, czy bardziej: czuję - nie czuję, to tutaj niestety nei czuję.
Pozdrowix
Nie wiem co mam Ci odpisać. Nie podoba się wiersz okej rozumiem. Zresztą chyba nie mam obowiązku odpowiadania na wszystkie komentarze, a zwłaszcza negatywne. Sztukę każdy odbiera subiektywnie.
Jasne, że nie wszystkim musi się podobać. Ale to nie znaczy, że muszą omijać.
Mi też osobiście nie siadło. Jakoś tak zbyt dosłownie. Poza tym końcówka jałowa, będąca w istocie stwierdzeniem co i tak już wiemy na samym początku. Poza tym ten "miłości dar" to straszny banał.
Nie obraź się, ale dla mnie to trochę za mało na wiersz.
Pozdrawiam.
Bez napinki. SM ma rację, że odpowiadanie nie jest obowiązkowe, bo nie jest.
Jedni odpowiadają, inni przeprowadząją selekcję. To nic złego.
Pozdrox dla obu Pań i (nawet dla Maurycego w nawiasie) :)
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania