W kałuży świateł
Najjaśniejsza gwiazda wszechświata,
otula gęstą żółcią swych rąk.
Lecz czy zawsze swą twarz odsłania?
Gdy wkłada maskę, ręce jej drżą.
Wnet oceany się wylewają,
przykrywają i łamią swą skroń.
Zanika światło, które oślepiało,
w szarości dnia uczucia się tlą.
Promienie gwiazdy odzwierciedla nadzieja,
a łzy kłębka ulotniły żal.
Lecz czy ciało głęboko w ziemiach
zapamięta te dary, by wstać?
Komentarze (5)
O kurcze czyli niedługo obudzą się zombi. Niezły horrorek 😂 a co to jest łzy kłębka? 😂😂😂🙈🙈🙈 Mam skojarzenie z poskręcanymi włosami łonowymi, najgorzej jak coś się zapląta i trzeba to wyjąć to naprawdę boli 😂😂😂 super tekst
Mam takie wspomnienie. Myłam pod prysznicem starszego faceta i miałam na nadgarstku srebrną bransoletkę. Były do niej doczepione różne ładne elementy. Jednym z nich było słońce ☀️. W trakcie mycia szybko nabierałam ciało starca gąbka aby za długo nie patrzeć na jego zmurszałe ciało i wystające kości i nagle to moje małe słoneczko zahaczyło o jego włosy łonowe 🙈🙈🙈 matko w takich sytuacjach nawet marihuana nie pomoże. W ostatniej chwili zorientowałam się że mogę mu zrobić krzywdę, no pociągnąć za mocno i powstaną łzy kłębka 😂 Porzuciłam szybko sentyment do mojej ulubionej bransoletki ponieważ za każdym razem jak na nią spojrzałam wracamy wspomnienia i zbierało mnie na wymioty. Ja i tak często wymiotuję jak mam stres i chudnę nadmiernie. Szkoda ta bransoletka była taka ładna
wracały*
Nacierałam*
wracały*. matko święta jak ja piszę 🙈🤷
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania