"W kawiarence"
"W KAWIARENCE”
Na ryneczku w kawiarence
Przy stoliku pani siadła
Na dodatek całkiem ładna
Słonce grzeje ją i łechce
Pani kawę zamówiła
Pije wolno, w notesiku coś notuje
A tymczasem przy następnym
Pan siadł, krzesłem szurnął
Kawę zamówił czarną
Potem chrząknął no i kaszlnął
Wokół się rozgląda
Jak gołąb na godach
Pani taka sama? Zapytał buńczucznie
Może samotna i kogoś szuka?
Pani się nieco wkurzyła
Nic nie mówiła, lecz w myślach
Cholery mu słała, spokoju chciała
A gołąb nadal grucha
I co ważne to gruchanie
Wcale nie jest miłe dla ucha
Czy ktoś go słucha?
Gdy wokół żywego ducha
Zerknęła ciekawa,
A gołąb się głaszcze
Po wyliniałej od latek brodzie
Grdyka mu chodzi
Pierś cherlawą wypina
Przy tym bardzo kiepska mina
O boże …myśli pani ładna
Ale mi się trafiła gratka
Stary gołąb na gody ruszył
I myśli, że znajdzie
Lecz czy się nie zakrztusi.
Co będzie jak piórka powyrywam?
Czy wtedy ze złości się nie udusi?
A gołąb nadal grucha i grucha
Już dość tej muzyki niemiłej dla mego ucha
Czy można się przysiąść- spytał niby ładnie?
Na te słowa pani wstała
Za kawę zapłaciła
Z miną poważną do gołąbka podeszła
Ze stoickim spokojem tak rzekła
Gdy szukasz gołąbku kogoś na gody
I chcesz by sen się ziścił
Pamiętaj o tym
Byś najpierw buty wyczyścił!!!
Komentarze (4)
taka scenka nijaka, a technicznie i w pomyśle wiersz jest bardzo słaby.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania