w kiepskim momencie w trzy minuty

płaczę. nic nie wychodzi tak gładko jak wiersze.

bo w życiu chodzi o to, by schodzić o czasie.

czasie mój utracony! ja, czy ty? co pierwsze?

czy w tobie tylko wersy miejsce mi wyznaczą?

 

gram role uśmiechnięte, wyciągam ramiona,

a nozdrza wietrzą zapach łaskawej godziny.

w zanadrzu magazynek słów nie wymówionych -

tak słodkich niczym strużka na ustach z maliny.

 

cóż? śmiesznie i naiwnie - w trzy minuty wierszyk.

rymy się same stroją, rytm liczą klawisze.

do diabła z tą poezją! duszę tylko męczy!

a co niewykrzyczane zastygło, by milczeć.

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Asteria godzinę temu
    Gdzieś Ty kobieto była? :) Stylowy na temacik czeka :))
    Mam znajomą, poetkę i mówi, że tylko cierpiąc może pisać wiersze, a ona już zmęczona, szuka odpocznienia...
    ładny
  • Polaroid godzinę temu
    Czy my mamy powód do zmartwienia czy tylko do tęsknoty?
  • Szpilka godzinę temu
    Ładny z filozoficzną nutką ¬‿¬
  • Grain godzinę temu
    Prawie jak formułka:

    jeżeli ktoś ma coś przeciw temu związkowi, niech powie
    lub zamilknie na wieki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania