W koszu, na smyczy
Patrz, pies w wózku na zakupy.
-Kocyk mu nawet podłożyli.
-Tam, gdzie ja jutro położę szynkę.
-To pies przewodnik. Mówi mu, co ma kupić.
*
-O, patrz, pies tutaj?
-Jaki ładny, też chcę takiego!
-Co pan ma do mojego pieska? Jest w kagańcu.
-Nic, powinien być w domu lub w parku, a nie w sklepie w koszu na zakupy.
-A pańskie dziecko nie siedzi przypadkiem w wózku na zakupy?
-Siedzi. Bo wózek inwalidzki mam się zepsuł.
*
Promocja na dziale z azjatyckimi przesmakami. Chłopczyk na smyczy. Ma nie przeszkadzać matce w zakupach.
Komentarze (1)
Jakże prawdziwe i powszechne...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania