W latach 80-tych
W latach 80-tych, kiedy ulice polskich miast były pełne charakterystycznych Polonezów, Milicja Obywatelska często je patrolowała w tych samochodach.
Pamiętam, jak pewnego dnia, gdy szedłem ulicą, podjechał pode mnie milicyjny Polonez. Drzwi się otworzyły, a milicjant z uśmiechem powiedział:
"Zapraszamy do Poloneza!".
To było jak zaproszenie do innego świata, pełnego tajemnic i nieznanych historii.
*******
Kilka lat później, pracując jako operator walca drogowego, miałem swoje własne przygody. Pewnego słonecznego dnia, gdy naprawiałem drogę, zauważyłem idącą poboczem piękną blondynkę.
Zatrzymałem się, otworzyłem drzwi kabiny i z uśmiechem powiedziałem:
"Zapraszam panią do walca!".
Ku mojemu zaskoczeniu, nie odmówiła. Wsiadła z gracją, a ja poczułem się jak bohater z filmu.
Przez chwilę, w tej codziennej rutynie, było coś magicznego.
*******
Aktualnie mam Forda Tango. To nie jest zwykły samochód – to prawdziwy mistrz parkowania!
Nigdy nie mam problemów z parkowaniem.
Gdy inni kierowcy walczą z ciasnymi miejscami, ja po prostu wjeżdżam z gracją, jakby to była scena z filmu.
Zawsze wiem, jak zrobić idealny obrót!
idealny obrót!
obrót!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania