w lesie

gdybym napisał coś wartościowego

i tak nikt na świecie mnie nie pokocha

jestem samotnikiem w stadzie

szarym wilkiem z oczu patrzy

skóra pod swetrem pokryta dreszczem

strach przed rzeczywistą prawdą

ile wody upłynie w rzece

ile lat poniesie wiatr w eter

kocham to co robię robię to dobrze

gdy chcę

gdy wena niesie echem

na razie jestem w lesie

pryszczem na wilczej skórze

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania