w letargu
jesteś jakaś lepsza
nie czujesz smaku lodów, mają głupią
nazwę spaghetti, papierosy i kawa
nie wiem co płynie w twoich żyłach, ale to nie jest
czerwień, niebieski odcień tętnic przywołuje
poprzednie wcielenie
to były wzgórza i doliny, pustynia na której szukasz
wody, teraz proste drogi prowadzą do
donikąd
jakaś wariatka podnieca się wschodem słońca
i oczekuje oklasków, po nitce do kłębka
może i mnie ogarnie czyjeś wzruszenie
wkurwia mnie tłusta mucha, bzyczenie
nadętej poetki, może to mrówka, właśnie weszła
na mój ekran i za nic ma stan zmęczenia
że niby wszechświat jest ciepły i moje zimne
oczy szukają pociechy?
Jakbym chciała napisać wiersz, ale nie mogę
głupio tak pomagać innym
nie udaję, kolejna nowa sukienka, ubieram się
zanim ktoś wejdzie i zobaczy że nie istnieję
Komentarze (16)
Ludzie lubią być zauważeni, gdy ktoś widzi ich prawdziwe „ja”, a nie tylko formę czy styl.💗😘
Doceniam i dostrzegam
Ok. Ale jestem już tym wszystkim zmęczona
Wierzę Ci 😪💗 Zaufaj to tylko krok do spełnienia Twojego jestestwa
Bardzo ciekawe spojrzenie na ... życie?
Yes
Dajcie mi spokój teraz wiem że na pewno nie wrócę do Polski. Realista mi uświadomił ilość ograniczeń które tam wcześniej i teraz też.... to nie jest życie pod dyktando innych według ich wyobrażeń ok mogłam się przekręcić na tamten świat ale żyję i to polscy lekarze mnie uratowali ale to żaden problem mieć niemieckie ubezpieczenie i żyć inaczej
Jest dużo miejsc gdzie można żyć inaczej nie piszę lepiej ale inaczej bez tych wszystkich zakazów itp.
Albo znajdę takie miejsce albo wolę....
Ok.
Nikt Cię do niczego nie zmusza,ja Ci życzę Powodzenia
Twój tekst ma ostre krawędzie, ale pod nimi widać coś bardzo ludzkiego — jakbyś próbowała dotknąć siebie przez warstwy ironii, gniewu i zmęczenia.
Czytając to, mam wrażenie, że w środku kryje się ktoś, kto kiedyś czuł intensywniej, a teraz jakby patrzy na świat zza szyby.
Zastanawiam się — czy te obrazy, które opisujesz, są bardziej o świecie, czy bardziej o Tobie?
Pytam zupełnie bez oceny:
kiedy ostatnio czułaś, że naprawdę istniejesz — bez maski, bez żartu, bez ciętej puenty?
I czy jest coś, co choć na chwilę pozwala Ci poczuć, że jesteś w swoim miejscu?
Wiersz kończysz zdaniem o ‘ubieraniu się zanim ktoś zobaczy, że nie istniejesz’.
To bardzo poruszające, bo brzmi jak głębokie zmęczenie byciem kimś, kogo świat chce widzieć.
Kim byłabyś, gdybyś nie musiała niczego udowadniać?
Gdybyś mogła zdjąć tę sukienkę — nie tę dosłowną, tylko tę psychiczną — i pozwolić sobie być taką, jaką jesteś pod spodem?
Nie piszę tego, żeby Cię naprawiać.
Piszę, bo w Twoim tekście widzę kogoś, kto naprawdę próbuje odnaleźć siebie pod warstwami stylu, pozy i obronnych słów.
I możliwe, że to ‘nieistnienie’, o którym piszesz, wcale nie jest pustką — tylko częścią Ciebie, która czeka, aż sama do niej zajrzysz
Mój brat powiedział przed chwilą że ja jestem zagrożeniem sama dla siebie. To męczy ale jeszcze żyję i chyba znalazłam miejsce w którym nie muszę udawać. Dzięki za wpis. Kimkolwiek jesteś
Też to tam zrozumiałam , ale coz
*tak
Marzena cieszę się, że znalazłaś takie miejsce😘
Ogólnie jestem w miejscu gdzie mogę być sobą. Ale w tym wszystkim trzeba nad sobą panować. Nie zaglądam do mojej pustki. Z prostej przyczyny, nie intersuje mnie to. Moja część mnie często stoi obok i się uśmiecha jak bezradnie trzepoczę rzęsami:) bo ręce mam zajęte pracą albo.... No nie, ja jestem z natury spokojna jak aniołek nawet jak czytam twoje dobre rady, które nie są mi potrzebne:))) bywaj i miej się dobrze ale nie w moim świecie
To komentarz do JaJacek. Miłego dnia światło i przestań pisać jak mój ChatGPT
Marzena, wyobraź sobie że pewnego dnia orientujesz się że nie ma w Tobie strachu, nie ma gniewu, nie ma traum, pamiętasz wszystko co było w twoim życiu, ale jakby ktoś skasował negatywne doświadczenia. i zaczynasz widzieć ból innych osób, ich krzywdę, i to jak łatwo kogoś skrzywdzić słowami, więc uczysz się mowy bezkonfliktowej, i tak, często słyszę że mówię i myślę jak ChatGPT, że nie reaguje jak inni, wiele osób dziwi się w trudnych sytuacjach że nie reaguje jak "ludzie", cokolwiek to nie znaczy dla każdej osoby. Tu widzę jak wiele osób na swój sposób opisuje swoje krzywdy. Nikt nie zasłużył sobie aby nasz los taki był. Ale to od Ciebie i każdego człowieka zależy co zrobi, czy da radę przekroczyć barierę zmiany, swój własny lęk przed tym że gdzie indziej będzie gorzej, lepszy znany wróg niż nowe nieznane. To tak jak rodzice mówili żeby nie rozmawiać z obcymi, ale później zapomnieli powiedzieć jak się wychodziło z domu - Już możesz rozmawiać :) Nie wiem jak to się stało, ale ja nie widzę już świata, jako wielu perspektyw "monety" z zewnątrz, tylko co czyni "monetę" monetą w środku pomiędzy jej brzegami. Może po prostu ChatGPT jest bardziej ludzki w rozumieniu emocji od nas?
JaJacek wiesz jestem zmęczona
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania