W locie

I znowu jestem w obiegu

Przecinek kreska na niebie

Znów życie turbulencjami

Ze skrzydła na skrzydło telepie

 

Siedzę przypięty w fotelu

I myślę tak sobie w o-sobie

A gdy ktoś o to zapyta

To nie wiem co mu odpowiem

 

Kabina półmrokiem stłumiona

I świat tam pode mną gdzieś leci

Lecz zanim dolecę gdziekolwiek

Dwie wojny zdoła rozniecić

 

Ocean pode mną a tuż nade mną

Wielkiego wozu pali się dyszel

I będzie co będzie a jeśli będzie

To tylko to co usłyszę

 

Bo gdzieś tam w dole jest ziemia

Kolejne wielkie lotnisko

Chcę przeżyć tam coś nietrywialnego

Kiedy trywialnym jest wszystko

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Polaroid godzinę temu

    Marabucie
    ileż Ty masz Dobrych Myśli...

  • realista

    Marabut. No to szybuj w przestworzach , wszak jesteś wyśmienitym lotnikiem.
    Miej to na względzie że za Wielką Wodą spotkasz konkurujące Kondory
    Których na starym kontynencie nie widziałeś do tej pory.
    Lotu nie zniżaj, tylko do celu się przybliżaj. Powodzenia i zdrowia życzę.

  • Grafomanka

    No proszę, jak to pięknie można skrzydła rozwinąć... Gratuluję!

  • Grafomanka

    Tylko może przeczytaj na głos czy rytm jest ok, bo mi się załamuje w kilku miejscach, niemniej czytanie na głos pozwala wyłapać szybko...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania