W Lubawce
byłem u Ciebie w Lubawce myślami
góry tam były zielone
i księżyc nad górami
płakał szklanymi oczami
wyszłaś z Lubawki poezją kwitnąca
wierszem niewinnym
z uśmiechem dziecinnym
wyszłaś płonąca - -
ponad górami noc
ucichło nawet psów szczekanie
po nocy wkrótce dzień nastanie
z mroku Lubawki - miłość
noc nas osłoni
dzień odkryje
u Dróg Krzyżowych
jeszcze chwilę
w namiętnym szale
nim się stanie
z myśli i uczuć grzesznych rozgrzeszanie
z a n i m n a s
c z y s t o ś ć s u m i e n i a z a b i j e
Komentarze (14)
Norwidowy początek a potem... ? "Z mroku Lubawki - miłość" (mogę domniemywać co z tą miłością ale pewności brak ). Pomysł na "zabójcze czyste sumienie" jakoś mi obcy. Mimo wszystko - wiersz ma potencjał.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam
Potencjał jest, ale i pracy dużo przed autorem... nade wszystko brak wiedzy na temat rymu. Ale to wszystko do ogarnięcia, byle chcieć się uczyć
Dzięki. Pozdrawiam.
Przepraszam za błąd: "s u m i e n i e" , a nie "s u m i n i e"
suminie fajniejsze było xD
Nie przepraszaj wejdź w edytowanie i popraw. ( Mój profil->publikacje-> znak edytuj)
Pomimo poprawiania i zmiany układu tekstu, ostatnie wersy łączą się, a nie powinny. Pozdrawiam
Krzysztof Stasz-Malkowski ale "sumienie" jest :)
Tak, przynajmniej to się udało poprawić. Dziękuję i pozdrawiam.
A ja myślałam, że już poprawione...
Pomimo poprawiania ostatnie wersy łączą się, a nie powinny, nawet po zmianie układu tekstu.
Rymy zawsze można poprawić, ale obraz klimatyczny wyszedł, no i czyta się fajnie.
Dziękuję za miłe słowa. Co do rymów - nie miałem zamiaru dokładnie rymować. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania