W milczeniu stąpając po metalowych blaszkach

W milczeniu stąpając po metalowych blaszkach

przeciskamy się przez tłumy ludzi

zebranych na sądzie ostatecznym

Z sufitu zwisa przestroga:

 

Kroki stawiajcie najlżejsze

żeby nie obudzić Boga.

 

Każdy z nas taszczy wory pełne grzechów

które się dokonały w chwili narodzenia

Szeleszczą i huczą jak kościelne dzwony

dalekie tak od nas, jak szansa zbawienia

 

Tyle zostało nam w życiu po życiu

Wielki wór grzeszny i pocięte stopy

Istota najwyższa nie otwiera oczu

Istota najwyższa zasnęła na dobre

 

W milczeniu stąpając po szklanych odłamkach

wszyscy tratujemy się nawzajem

a Nadzieja umiera słaba i uboga

nie stękając z bólu

żeby nie obudzić Boga

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates

    Widać tu dobrze charakterystyczne zachowania się ludzi, którzy nabroją a potem chowają się ostrożnie po kątach, aby zejść z oczu oceniającego. 4

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania