A nie masz wrazenia, że za dużo o mnie myślisz, bo ja mam właśnie takie?
Anonim10.01.2022
MartynaM, Wydzieliłem Ci z bardzo skromnych areałów mojego umysłu, obszar do hasania (innym też jakieś kojce), i robię za Wielkiego Brata z domniemania, a że przyzwyczaiłem się do stworzeń już poznanych, to bawię się w obrębie.
yanko wojownik 1125 a czemu mój świat wydaje Ci się ograniczony?
Anonim10.01.2022
MartynaM, Takie wrażenie można odnieść wskutek czytania Twych, niektórych, przez te smutności, tęsknoty do przeszłości itp. Jakoś to tak idzie, że jak nie widzimy przyszłości, to przywołujemy przeszłość.
yanko wojownik 1125 dlaczego uwazasz, ze piszę wiersze o sobie?
Anonim10.01.2022
MartynaM, Niektóre, myślę że piszesz o sobie, każdy poeta choć czasem, pisze o sobie, ale znana, owszem, jesteś z pisania o innych, sięgania do ich wspomnień i przeżyć, co może sugerować jednak to samo - względem Twojego światu.
yanko wojownik 1125 o innych? Nie. To inni w moich obrazach widzą siebie, ja piszę o ludziach. Jestem obserwatorem.
"Ta dziewczynka na ławce w parku
straciła siebie. Teraz modli się o świt.
Nie nadejdzie. Wśród ludzi to niemożliwe.
Nim ktoś poda dłoń, biały obłok uniesie ją.
Noc spadnie...."
"Często mówił, ze ma w nim
przyjaciela. Później ją sprzedał.
Patrzyła bezradnie jak wpycha w błoto
wspólne wieczory i rozmowy do świtu.
Musiała zgasić światło."
Anonim11.01.2022
MartynaM, Wygodnie być, czerpie się z podpatrzonego, mniej obnaża siebie.
Widzą siebie - mocny jest więc przekaz, jeśli uniwersalny a tak personalnie się identyfikują.
yanko wojownik 1125, gdyby każdy pisał tylko o własnych przeżyciach, to po kilku wierszach niewiele miałby do powiedzenia. Nie uważasz?
A tak wzrusza mnie starsza pani w parku, która nawet nie czuje, że płacze. Zastanawia mężczyzna pod wpływem krzyczący na partnerkę, jednak chyba najbardziej działają na mnie smutne oczy dzieci. Idę wtedy za wyobraźnią. Szukam odpowiedzi. Oskarżam dorosłych.
W wierszach można wszystko wyrazić.
Anonim11.01.2022
MartynaM, To zależy jak ciekawe kto ma życie i ile przemyśleń w ramach oraz jakiej jakości...
Wiersz dobrym a krótkim środkiem wyrazu jest - dosadnym, jak kto "łumi" pisać, i dziadostwem w rękach niektórych, co aspirują. Bywałem chwilowo w miejscach, gdzie ludzie po kilka wierszy dziennie trzaskali - pytam - po co taka poezja? Ale pytam tylko siebie, nie pytam, po co piszą o dupach - jasiach i dupach - marynach, wierszyki bez których świat mógłby się obejść i nie zauważyłby ich braku, bo one nędzne, choć nie w oczach tych, co je pisali. Żaden ze mnie poeta, ale się przyznaję, że mój talent nikły, a niektórzy za tępawe zarymowanie, wołają by im zakładać laur, ale to inna bajka.
Co widzisz i opisujesz, jest takie, jakie Tobie być się zdaje, niekoniecznie łapiesz sedno stanu, ale cieszmy się interpretacją i cieszmy się nią bardzo, w ten sposób odskoczymy od banału.
yanko wojownik 1125 no przecież nie opisuję odczuć innych, tylko własne, a te mogą być różne niekonieczne zgodne ze stanem faktycznym. Poezja, to wyobraźnia, którą ubiera się w słowa. Najważniejsze, to umieć ubrać. Z tym różnie. Nie zawsze wychodzi dobrze.
Wiersze rymowane są trudne. To sztuka napisać współczesny wiersz rymowany z zachowaniem wszystkich wymogów. A jeszcze z nutą liryzmu... ale niektórzy robią to świetnie.
Anonim11.01.2022
MartynaM, Poezja dzięki temu idzie w zyski, przykładem choćby Mickiewicz z Redutą Ordona, kiedy dwadzieścia lat po napisaniu wiersza, tworzył legion i zgłosił się Ordon do wstąpienia, to Mickiewicz , że "ni chuja, ja uśmierciłem Ordona", a wiersz pozostał i w klasykę go wbili, ino los Ordona taki - no nie wiedział kiedy trzeba było zginąć... Poetom nie należy się zatem narzucać, jak już raz na warsztat wezmą.
Noico, Ano, jakoś z urzędu przystoi, lub ze stanowiska, ale o tem to już Monty Python, w swoich akcjach... bo na moim stanowisku itd... - wiem wiele o jaskółkach...
Anonim11.01.2022
A, bo Ty, to nie Laura - sorry - tyle tu nicków...
Komentarze (33)
to jest moja interpretacja nie ingerencja
wsiewka
kiedy płakałam mama odwracała oczy
za szkłami mniej bolała obecność
tata się rozklejał nie mogąc pokonać
barier a te rosły razem ze mną
później nauczyłam się huśtać
już nikt nie widział małej dziewczynki
która wybujała się spod powiek
na własny ogród
zawsze wracam stamtąd
do innych obrazów
niż martwa natura
wywalam tych mistrzów, bo to pretensjonalne i poddańcze
jeszcze bym zmienił - na większe pole interpretacji
kiedy płakałam mama odwracała oczy
mniej bolała obecność za łzami i szkłem
tata się rozklejał nie mogąc pokonać
barier a te rosły razem ze mną
Dziękuję, Grain, wywaliłam tych mistrzów.
Tytuł dałeś cudny, mogę go wykorzystać?
możesz, jak mężczyzna pijaną
Dobre?
Bardzo dziękuję.
zmieniam na:
możesz jak kobieta pijanego
Dobry wiersz i dobre sugestie ma Grain:).....po nich masz u mnie 5.
Witaj Nuria. Sugedtie Graina istotnie dobre, ale odrobinę się różnią od mojej myśli, dlatego pozostałam przy swojej wersji.
Pozdrawiam.
Śliczny wiersz, aczkolwiek interpretację zachowam dla siebie.
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Piękny, smutny wiersz. Pozdrawiam 5
Dziękuję Marku.
Dobry wiersz Martynko.
Czy ja wiem, ciągle mam jakiś niedosyt, i ciągle czekam, ze wreszcie napiszę ten najlepszy, jedyny, i zamilknę...
Czasem mam wrażenie, że Twój świat to "milczący mur, cztery ściany", a zapalić wyjeżdżasz akumulatorowym wózkiem na balkon, przez drzwi bez progu.
A nie masz wrazenia, że za dużo o mnie myślisz, bo ja mam właśnie takie?
MartynaM, Wydzieliłem Ci z bardzo skromnych areałów mojego umysłu, obszar do hasania (innym też jakieś kojce), i robię za Wielkiego Brata z domniemania, a że przyzwyczaiłem się do stworzeń już poznanych, to bawię się w obrębie.
yanko wojownik 1125 a co myślisz o wierszu?
MartynaM, Smutny, sprowokował mnie aby pomyśleć o tym, że Twój świat może być bardzo ograniczony.
yanko wojownik 1125 a czemu mój świat wydaje Ci się ograniczony?
MartynaM, Takie wrażenie można odnieść wskutek czytania Twych, niektórych, przez te smutności, tęsknoty do przeszłości itp. Jakoś to tak idzie, że jak nie widzimy przyszłości, to przywołujemy przeszłość.
yanko wojownik 1125 dlaczego uwazasz, ze piszę wiersze o sobie?
MartynaM, Niektóre, myślę że piszesz o sobie, każdy poeta choć czasem, pisze o sobie, ale znana, owszem, jesteś z pisania o innych, sięgania do ich wspomnień i przeżyć, co może sugerować jednak to samo - względem Twojego światu.
yanko wojownik 1125 o innych? Nie. To inni w moich obrazach widzą siebie, ja piszę o ludziach. Jestem obserwatorem.
"Ta dziewczynka na ławce w parku
straciła siebie. Teraz modli się o świt.
Nie nadejdzie. Wśród ludzi to niemożliwe.
Nim ktoś poda dłoń, biały obłok uniesie ją.
Noc spadnie...."
"Często mówił, ze ma w nim
przyjaciela. Później ją sprzedał.
Patrzyła bezradnie jak wpycha w błoto
wspólne wieczory i rozmowy do świtu.
Musiała zgasić światło."
MartynaM, Wygodnie być, czerpie się z podpatrzonego, mniej obnaża siebie.
Widzą siebie - mocny jest więc przekaz, jeśli uniwersalny a tak personalnie się identyfikują.
yanko wojownik 1125, gdyby każdy pisał tylko o własnych przeżyciach, to po kilku wierszach niewiele miałby do powiedzenia. Nie uważasz?
A tak wzrusza mnie starsza pani w parku, która nawet nie czuje, że płacze. Zastanawia mężczyzna pod wpływem krzyczący na partnerkę, jednak chyba najbardziej działają na mnie smutne oczy dzieci. Idę wtedy za wyobraźnią. Szukam odpowiedzi. Oskarżam dorosłych.
W wierszach można wszystko wyrazić.
MartynaM, To zależy jak ciekawe kto ma życie i ile przemyśleń w ramach oraz jakiej jakości...
Wiersz dobrym a krótkim środkiem wyrazu jest - dosadnym, jak kto "łumi" pisać, i dziadostwem w rękach niektórych, co aspirują. Bywałem chwilowo w miejscach, gdzie ludzie po kilka wierszy dziennie trzaskali - pytam - po co taka poezja? Ale pytam tylko siebie, nie pytam, po co piszą o dupach - jasiach i dupach - marynach, wierszyki bez których świat mógłby się obejść i nie zauważyłby ich braku, bo one nędzne, choć nie w oczach tych, co je pisali. Żaden ze mnie poeta, ale się przyznaję, że mój talent nikły, a niektórzy za tępawe zarymowanie, wołają by im zakładać laur, ale to inna bajka.
Co widzisz i opisujesz, jest takie, jakie Tobie być się zdaje, niekoniecznie łapiesz sedno stanu, ale cieszmy się interpretacją i cieszmy się nią bardzo, w ten sposób odskoczymy od banału.
yanko wojownik 1125 no przecież nie opisuję odczuć innych, tylko własne, a te mogą być różne niekonieczne zgodne ze stanem faktycznym. Poezja, to wyobraźnia, którą ubiera się w słowa. Najważniejsze, to umieć ubrać. Z tym różnie. Nie zawsze wychodzi dobrze.
Wiersze rymowane są trudne. To sztuka napisać współczesny wiersz rymowany z zachowaniem wszystkich wymogów. A jeszcze z nutą liryzmu... ale niektórzy robią to świetnie.
MartynaM, Poezja dzięki temu idzie w zyski, przykładem choćby Mickiewicz z Redutą Ordona, kiedy dwadzieścia lat po napisaniu wiersza, tworzył legion i zgłosił się Ordon do wstąpienia, to Mickiewicz , że "ni chuja, ja uśmierciłem Ordona", a wiersz pozostał i w klasykę go wbili, ino los Ordona taki - no nie wiedział kiedy trzeba było zginąć... Poetom nie należy się zatem narzucać, jak już raz na warsztat wezmą.
yanko wojownik 1125 GRATULUJĘ ZNAJOMOŚCI SMACZKÓW HISTORYCZNYCH.
Noico, Ano, jakoś z urzędu przystoi, lub ze stanowiska, ale o tem to już Monty Python, w swoich akcjach... bo na moim stanowisku itd... - wiem wiele o jaskółkach...
A, bo Ty, to nie Laura - sorry - tyle tu nicków...
Ładny wiersz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania