nie śnią w nieśnie...

dwie lalki jedna żywa

druga ma szklane oczy

nie mrugają

 

lulaj lulaj kołysko lipowa

 

noc w całym pokoju z ciszy wykrada cienie

lecz nie straszy

straszą zasklepione oczy

 

żywe zapatrzone w szklane

a szklane z lęku przed własną siłą patrzą same w siebie

 

spływają nieruchome łzy po dołeczkach

śmieje się spojrzenie zastygłe w porcelanie

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Dusza_boli 3 tygodnie temu
    Nic się tu nie porusza, a jednak wszystko patrzy.
    Ten obraz i ten niepokój zostają pod skórą - to wiersz, którego się nie tylko czyta, ale czuje. Bardzo mi się podoba.

    Pozdrawiam
  • Pasja 3 tygodnie temu
    Dzięki za zatrzymanie.
    Czasem też nie słyszę, ale czuję wzrok tej drugiej.

    Miłego dnia
  • Bernadetta12345 3 tygodnie temu
    Fajny jest klimat tego wiersza, taki złowrogi mroczny 😉zatrzymuje z pewnością😉
  • Pasja 3 tygodnie temu
    Dziękuję za zajrzenie i trafne spojrzenie. Lalki te są bezduszne i zimne.

    Pozdrawiam
  • JagVetInte 3 tygodnie temu
    Jest coś niepokojącego w tych... "Zabawkach". Zawsze było. Jakby opakowanie na zło.

    Wiem. Ten strach czuję.
  • Pasja 3 tygodnie temu
    "Jakby opakowanie na zło." Trafnie. Sa bezdusznymi szkieletami w pięknym opakowaniu, ale w środku tylko mrok.

    Pozdrawiam
  • JagVetInte 3 tygodnie temu
    Pasja Naczynia. Z resztą, nie znikąd się wzięły historie o nawiedzonych przedmiotach. M.in. zabawkach
  • Pasja 3 tygodnie temu
    JagVetInte

    Też tak myślę o tych nawiedzonych zabawkach.

    Pozdr

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania