nie śnią w nieśnie...
dwie lalki jedna żywa
druga ma szklane oczy
nie mrugają
lulaj lulaj kołysko lipowa
noc w całym pokoju z ciszy wykrada cienie
lecz nie straszy
straszą zasklepione oczy
żywe zapatrzone w szklane
a szklane z lęku przed własną siłą patrzą same w siebie
spływają nieruchome łzy po dołeczkach
śmieje się spojrzenie zastygłe w porcelanie
Komentarze (8)
Ten obraz i ten niepokój zostają pod skórą - to wiersz, którego się nie tylko czyta, ale czuje. Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam
Czasem też nie słyszę, ale czuję wzrok tej drugiej.
Miłego dnia
Pozdrawiam
Wiem. Ten strach czuję.
Pozdrawiam
Też tak myślę o tych nawiedzonych zabawkach.
Pozdr
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania