W niezrozumieniu
Nie zniknęło. Zanikło, w samym środku duszy.
Dobicie emocjonalne przychodzi z wiatrem.
Jedno słowo wystarczy, serce skruszy.
Rozpada się na kawałki, zabiera pamięć.
Blisko siebie, nie zrozumieni nadal,
Pochłania nas presja, codzienności bieg.
Gdy z każdą sekundą, coraz bliżej końca.
Noc mija, ujawnia się następny dzień.
Historia zatacza swój nieprzewidywalny kres.
Słońce po raz kolejny w zenicie widnieje.
My nadal, patrzymy sobie w oczy.
Nie rozumiemy uczuć. Nie rozumiemy siebie.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania