W niezrozumieniu
Nie zniknęło. Zanikło, w samym środku duszy.
Dobicie emocjonalne przychodzi z wiatrem.
Jedno słowo wystarczy, serce skruszy.
Rozpada się na kawałki, zabiera pamięć.
Blisko siebie, nie zrozumieni nadal,
Pochłania nas presja, codzienności bieg.
Gdy z każdą sekundą, coraz bliżej końca.
Noc mija, ujawnia się następny dzień.
Historia zatacza swój nieprzewidywalny kres.
Słońce po raz kolejny w zenicie widnieje.
My nadal, patrzymy sobie w oczy.
Nie rozumiemy uczuć. Nie rozumiemy siebie.
Komentarze (2)
Trochę nie moja bajka ale też źle nie jest. Może zbyt mało subtelny, naszpikowany współczesnością, może trochę za prosty, a jednak na jakąś chwile zatrzymał. Ode mnie dostateczny. Pozdrawiam!
Majaaaxxa↔Jestem na tak, w sensie tekstu i zawartych myśli:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania